Eksperci: wzdęcia czy powiększenie talii mogą być objawem raka jajnika.

Utrzymujące się zaburzenia ze strony przewodu pokarmowego, jak wzdęcia po jedzeniu, zaparcia, uczucie pełności, a także powiększenie obwodu brzucha mogą być wczesnym objawem raka jajnika – przypominają eksperci. Dlatego, jeśli po 2-3 miesiącach leczenia nie mijają, warto by kobieta skontaktowała się z ginekologiem, alarmowali w czwartek na spotkaniu prasowym, które zorganizowano w Warszawie z okazji Światowego Dnia Świadomości Raka Jajnika. Przypada on 8 maja i po raz pierwszy jest obchodzony również w Polsce. Symbolem tego nowotworu jest turkusowa wstążeczka.

Jak przypomniała prof. Beata Śpiewankiewicz, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie, rak jajnika co roku zbiera „straszne żniwo”. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2011 r. w Polsce raka jajnika rozpoznano u ponad 3,5 tys. kobiet, a ponad 2,5 tys. pań zmarło z jego powodu.

„Wynika to z faktu, że rak ten w większości przypadków jest wykrywany w bardzo zaawansowanym stadium, co sprawia, że możliwości pomocy pacjentkom są znacznie ograniczone” – podkreśliła specjalistka.

Z danych, które podaje American Cancer Society na swojej stronie internetowej wynika, że zaledwie 20 proc. przypadków raka jajnika jest wykrywanych we wczesnym stadium.

Według prof. Śpiewankiewicz problemem jest to, że wczesne objawy raka jajnika są niespecyficzne. W rozmowie z PAP specjalistka zaznaczyła, że u ok. 80 proc. pacjentek z tym nowotworem już we wczesnym stadium występują objawy ze strony przewodu pokarmowego, takie jak np. wzdęcia czy uczucie pełności po jedzeniu, zaparcia. „Niestety są one bagatelizowane” – dodała.

Wyjaśniła, że gdy objawy te utrzymują się przez 2-3 miesiące mimo leczenia, a badania diagnostyczne wykluczają patologiczne zmiany w obrębie przewodu pokarmowego, to kobiety powinny zgłaszać się do ginekologa i przechodzić diagnostykę w kierunku raka jajnika. „Może wówczas mielibyśmy więcej wczesnych rozpoznań” – powiedziała.

Inną trudność stanowi to, że nie ma wystarczająco czułych testów, które mogłyby być stosowane jako badania przesiewowe w kierunku wczesnego wykrywania raka jajnika w wybranej populacji kobiet. Ani USG przezpochwowe, ani coroczne oznaczanie markera Ca 125 we krwi nie sprawdziły się pod tym względem, tłumaczyła prof. Śpiewankiewicz.

Nie oznacza to jednak, że kobiety nie mają żadnych możliwości profilaktyki i wczesnej diagnostyki raka jajnika. Według prof. Śpiewankiewicz, podstawą profilaktyki jest coroczne chodzenie na badania ginekologiczne i wykonywanie USG sondą przez pochwę. „Jeżeli w badaniu u ginekologa zostaną wykryte jakieś nieprawidłowości w budowie narządu rodnego, to pacjentka powinna być pokierowana na dalsze badania diagnostyczne” – wyjaśniła specjalistka.

Anna Nowakowska, u której raka jajnika zdiagnozowano w wieku 24 lat, przyznała, że nie miała żadnych objawów, a nowotwór wykryto u niej dzięki temu, że zgłosiła się na kontrolne badanie ginekologiczne. „Miałam też trochę szczęścia, bo do ośrodka zakupiono właśnie nowy ultrasonograf i lekarz zapytał mnie, czy na nowym monitorze może zobaczyć jak wyglądają jajniki” – wspominała. To pomogło wykryć u niej raka we wczesnym stadium.

„Niestety, świadomość badań profilaktycznych wśród polskich kobiet jest niska” – oceniła Nowakowska, która prowadzi Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi Sanitas. Przytoczyła przykłady pacjentek, które mylą badania cytologiczne (w kierunku raka szyjki macicy – PAP) z morfologią krwi, albo uważają, że cytologię wykonuje się po to, aby wykryć raka jajnika. Wiele kobiet nie odwiedza ginekologa przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat od urodzenia dziecka. Tymczasem najwięcej zachorowań na raka jajnika notuje się wśród pań między 50. a 69. rokiem życia, choć 10 proc. stanowią kobiety przed 40-tką.

„Powinniśmy pomyśleć o sobie, swoim zdrowiu i chodzić na badania kontrolne choćby ze względu na naszych bliskich” – zaznaczyła Nowakowska.

Psycholog Elżbieta Pożarowska z Poradni Psychoonkologicznej Centrum Onkologii w Warszawie zwróciła z kolei uwagę, że – w przeciwieństwie do raka piersi czy raka szyjki macicy – rak jajnika ciągle stanowi wśród kobiet temat tabu. „Kobiety nie wiedzą, co taka diagnoza dla nich oznacza. Jeśli są młode mogą bać się, czy znajdą partnera, czy będą mogły mieć dzieci, kobiety dojrzałe mogą obawiać się z kolei utraty pozycji zawodowej, rozpadu związku, utrzymania aktywności” – tłumaczyła. Wtedy bardzo ważne jest zapewnienie kobiecie większego wsparcia, możliwości rozmowy, dodała.

Nowakowska podkreśliła z kolei, że diagnoza raka jajnika nie musi być wyrokiem. „Rak dał mi więcej niż zabrał – jestem szczęśliwą mamą adoptowanego synka, przewartościowałam swoje życie, doceniam zdrowie, jestem dużo szczęśliwsza niż byłam” – powiedziała.

Obchody Światowego Dnia Świadomości Raka Jajnika zostały zorganizowane przez twórców kampanii „Dla niej. Możemy więcej” (www.dlaniejmozemywiecej.pl). (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>