Eksperci: pojawiło się nowe oblicze depresji – ludzi aktywnych.

Coraz więcej Polaków mimo depresji chce nadal być aktywnym zawodowo. Nie korzystają ze zwolnień lekarskich, nie zawsze się leczą, samotnie zmagają się z trudami pracy i życia codziennego – alarmowali specjaliści podczas Forum Przeciw Depresji w Warszawie.
Przed 20 laty osoby z ciężką depresją trafiały do szpitala, gdzie były leczone przez wiele tygodni. Później coraz więcej chorych w okresie terapii korzystało ze zwolnień lekarskich. Teraz mamy nową depresję – charakterystyczną dla ludzi aktywnych, związaną ze wzrostem tempa życia i przeciążeniem codziennymi obowiązkami zarówno w pracy, jak i w domu. Prof. Bartosz Łoza z kliniki psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, powiedział, że są to herosi współczesnego społeczeństwa, niestety w negatywnym znaczeniu. Wielu z nich boi się utraty pracy, czemu w czasach kryzysy ekonomicznego trudno się dziwić. Wśród nich są jednak osoby, które nie podejmują żadnego leczenia, bo wydaje się im, że sobie poradzą albo nie chcą okazywać słabości. Do specjalisty większość chorych zgłasza się dopiero podczas drugiego epizodu depresji.

Najczęściej nie dają rady kobiety; na depresję chorują dwukrotnie częściej niż mężczyźni i szybciej niż oni tracą siły witalne i energię. Wiele z nich pierwszy kryzys przechodzi po 3-4 miesiącach od urodzenia dziecka, gdy są przeciążone obowiązkami domowymi. Inne kobiety nie wytrzymują obciążenia pracą zawodową, zwykle szybciej się wypalają niż panowie.

Mężczyzna może pracować nawet 55 godzin w tygodniu i nie wykazuje jeszcze żadnych objawów wskazujących na zagrożenie depresją. U kobiet ryzyko depresji rośnie już po przekroczeniu 40-godzinnego tygodnia pracy. Zaczynają być bardziej wtedy podatne na zaburzenia poznawcze. Gdy pracują 55 godzin w tygodniu są dwukrotnie bardziej narażone depresję.

„Mężczyźni uciekają w pracę, ale to też jest złudne” – ostrzegał prof. Łoza. Poczucie satysfakcji z wykonywanej pracy w największym stopniu chroni przed depresją i jest równie istotne jak udane życie rodzinne. „Trzeba jednak pamiętać, że praca w nadmiarze, wykonywana pod zbyt dużym obciążeniem również niszczy” – dodał specjalista.

„Niepokojące jest zatem, że według danych opublikowanych przez nasz rząd w 2012 r., Polacy pracują najwięcej ze wszystkich obywateli Europy” – powiedział prof. Łoza. Dodał, że u polskiego pracownika można rozpoznać stan „przewlekłego zmęczenia”, w wyniku którego wydajność „pracy z pracy” jest o 1/3 niższa niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej.

Przyznał, że oczywiście lepiej jest pracować i mieć depresję niż cierpieć z powodu depresji i być bezrobotnym. Dla mężczyzn jest to szczególnie trudna sytuacja.

Dr Wiesław J. Cubała z klinik Chorób Psychicznych i Zaburzeń Nerwicowych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, podkreślił, żeby nie zwlekać z leczeniem. Im później zgłosimy się do specjalisty, tym trudniejsza może być terapia.

Depresja nasila się z każdym epizodem tej choroby. Po 3-4 epizodach wymyka się spod kontroli, może się pojawiać bez żadnego związku z sytuacją stresową. Chory nie przeżywa już trudności, a mimo to po raz kolejny pojawiają się u niego objawy choroby. Nie należy również zbyt wcześnie rezygnować z leczenia – podkreślono.

Leczenie ostrej fazy depresji trwa zwykle 6-12 tygodni, później konieczna jest terapia podtrzymująca, która trwa co najmniej 6 miesięcy. Na tym jednak jeszcze nie można poprzestać, gdyż konieczne jest leczenie profilaktyczne, zapobiegające nawrotom depresji, ale też pomagające wrócić do pełnej aktywności. Powinno ono trwać co najmniej rok.

Prof. Janusz Heitzman, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego podkreślił, że chory powinien odzyskać zarówno energią i napęd życiowy, jak również zdolność odczuwania przyjemności i radość życia.

„Sam brak cierpienia nie oznacza jeszcze pełnego powrotu do zdrowia psychicznego. Do tego niezbędna jest jeszcze pełnia dobrostanu, a także zdolność i chęć dążenia do szczęścia” – powiedział dr Cubała.

Forum Przeciw Depresji organizowane jest od 2007 r. pod patronatem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz Polskiej Agencji Prasowej. „Mamy nadzieję, że większa wiedza o depresji pomoże nie tylko lepiej ją leczyć, ale wielu osobom pozwoli również jej uniknąć” – powiedział prof. Heitzman.

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>