Eksperci: pediatrzy powinni rozmawiać z rodzicami o żywieniu dzieci.

Polskie dzieci są źle żywione – kilkanaście proc. ma nadwagę, nieco mniej jest niedożywionych; dlatego pediatrzy podczas wizyt kontrolnych powinni obowiązkowo rozmawiać z rodzicami o żywieniu ich dziecka – postulują eksperci. Podczas czwartkowej konferencji w Katowicach przedstawiono wyniki badania pilotażowego, zrealizowanego z inicjatywy Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Żywienia Dzieci Zdrowe Pokolenia w 51 przychodniach podstawowej opieki zdrowotnej w województwie śląskim. Placówki działały w miejscowościach różnej wielkości, wszystkie miały kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia i zatrudniały co najmniej po 2 pediatrów.

Podczas pilotażu elementem obowiązkowym wizyty kontrolnej u pediatry z dzieckiem w wieku do 3 lat była rozmowa o żywieniu. Bezpośrednio przed nią zasugerowano wstępną rozmowę z pielęgniarką, która mierzyła i ważyła dziecko oraz wypełniała z rodzicami formularz przygotowany i dostarczony przez stowarzyszenie. Na tej podstawie podczas wizyty lekarz rozmawiał z rodzicami o żywieniu dziecka, przekazywał zalecenia, rodzice dostawali też poradnik żywienia dziecka.

„Wybraliśmy woj. śląskie jako miejsce przeprowadzenia pilotażu ze względu na dużą populację – 4,6 mln mieszkańców, w tym 135 tys. dzieci w wieku do 2 lat, znaczące zróżnicowanie socjodemograficzne, liczne działające tu placówki POZ, przychylność władz samorządowych” – wyjaśnił dyrektor generalny stowarzyszenia Piotr Talarek.

Badanie przeprowadzono na przełomie 2013 i 2014 r. W pierwszym etapie przeprowadzono wywiady z 483 rodzicami i 59 lekarzami, a po wdrożeniu – z 261 rodzicami i 45 lekarzami. Badanie wykazało m.in., że obawy lekarzy o to, że taka rozmowa wydłuży czas wizyty, okazały się nieuzasadnione dzięki zaangażowaniu w badania pielęgniarek.

9 na 10 lekarzy oceniło, że przygotowany przez stowarzyszenie formularz jest przydatny w ich codziennej pracy, 64 proc. rodziców deklarowało zadowolenie z rozmowy z lekarzem. Rodzice zapowiedzieli, że będą zwracać większą uwagę na kwestie żywienia, 52 proc. zadeklarowało zmiany w rodzinnej diecie. Stowarzyszenie postuluje, aby takie formularze i materiały upowszechnić wśród pediatrów, w przedsięwzięcie chce zaangażować administrację rządową, władze samorządowe i instytucje.

„Dużo działań się dzieje, dużo pieniędzy państwo na to przeznacza, a nie odnotowujemy poprawy sytuacji. Niewątpliwie trzeba się zastanowić, dlaczego. To na pewno kwestia konsekwencji, odpowiedzialności. Musimy szerzej popatrzeć, ale to gdzieś wchodzi w nasze kompetencje ogólnoludzkie, rodzicielskie” – powiedział rzecznik praw dziecka Marek Michalak.

Podczas czwartkowej konferencji przedstawiono wyniki badań wskazujących, że 13 proc. dzieci w wieku 1-3 lata jest otyłych, w wieku szkolnym na nadwagę lub otyłość cierpi 17-20 proc. dzieci. Z badań przytoczonych przez śląską konsultant wojewódzką w zakresie pediatrii prof. Annę Obuchowicz wynikało z kolei, że 8-10 proc. dzieci w woj. śląskim jest niedożywionych.

Prof. Obuchowicz przytoczyła też wyniki badań żywienia niemowląt, prowadzonych w Bytomiu w latach 2010–2013. W pierwszym miesiącu życia dziecka 14 proc. matek nie karmiło dziecka piersią, w drugim miesiącu 46 proc. matek nie karmiło swoich dzieci wyłącznie naturalnie, w trzecim miesiącu – 56, a w czwartym – 70 proc. Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia optymalnym sposobem żywienia dziecka do ukończenia przez nie 6 miesięcy jest karmienie wyłącznie pokarmem matki.

Prof. Obuchowicz mówiła też o najczęstszych błędach popełnianych przez rodziców w żywieniu małych dzieci – są one karmione za często, mieszanki mleczne są niewłaściwe przygotowywane (za dużo mleka w proszku w stosunku do ilości wody), nie są w ogóle pojone wodą, a wyłącznie sokami lub herbatkami, za wcześnie dostają pokarmy dla dorosłych. 90 proc dzieci je za dużo soli, 80 proc. ma niedobory witaminy D i wapnia, 52 proc. otrzymuje za mało błonnika.

Jak podkreślali obecni na konferencji eksperci, niewłaściwe żywienie dzieci nie tylko negatywnie wpływa na ich rozwój i dojrzewanie, ale naraża je na wiele groźnych chorób – jak otyłość, miażdżyca, nadciśnienie czy cukrzyca – jeszcze w dzieciństwie lub w wieku dorosłym. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>