Eksperci: opłaca się zapobiegać udarom i dobrze je leczyć.

Choć co 8 minut w Polsce ktoś doznaje udaru mózgu, w Polsce problem ten jest ciągle niedoceniany przez społeczeństwo i decydentów. Tymczasem, zapobieganie udarom i lepsze leczenie pacjentów po udarze przyniosłoby korzyści budżetowi państwa – oceniają eksperci. Lekarze, terapeuci, posłowie i przedstawiciele pacjentów rozmawiali o tym w środę w Senacie podczas debaty zorganizowanej przez Fundację Udaru Mózgu (FUM). Jak zaznaczył dr Maciej Niewada neurolog i farmakoekonomista z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM), dane z wielu krajów rozwiniętych wskazują, że udary mózgu są już drugą przyczyną śmiertelności ludzi. A ponieważ wiek jest bardzo ważnym czynnikiem ryzyka udaru, problem ten będzie w przyszłości narastał w związku ze starzeniem się społeczeństw.

Z danych przedstawionych podczas debaty wynika, że co roku w Polsce udar mózgu przechodzi 70 tys. osób. 30 proc. z nich umiera w ciągu pierwszego miesiąca, 20 proc. wymaga stałej opieki, a 30 proc. pomocy w czynnościach codziennych.

„Pacjenci po udarze mózgu niestety często mają bardzo ograniczone zdolności ruchowe, często przykuci są do wózka, dlatego mogą generować bardzo duże wydatki z budżetu przeznaczonego na ochronę zdrowia” – przypomniał prof. Krzysztof Filipiak kardiolog z WUM.

Tymczasem, według dr. Niewady udarowi można zapobiegać. Gdyby wyeliminować 10 głównych czynników ryzyka udarów (do których należą m.in. nadciśnienie tętnicze, palenie papierosów, brak aktywności fizycznej, otyłość, cukrzyca, nadużywanie alkoholu, migotanie przedsionków) to ich liczba mogłaby spaść o 90 proc., zaznaczył dr Niewada. Z badań wynika, że dzięki zastosowaniu metod profilaktyki od początku lat 80. XX w. do początku XXI w. odsetek udarów spadł w Wielkiej Brytanii o 40 proc.

„Niestety, w Polsce mamy coraz większy problem z otyłością, także wśród dzieci, z nadciśnieniem i wieloma innymi czynnikami, które mogą doprowadzić do udaru” – oceniła posłanka Beata Małecka-Libera (PO), wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia. Dlatego potrzebna jest szeroka edukacja zdrowotna prowadzona w społeczeństwie już od najmłodszych lat.

Małecka-Libera wyraziła nadzieję, że kwestie profilaktyki i jej finansowania ureguluje nowa ustawa o zdrowiu publicznym, która jest właśnie opracowywana przez resort zdrowia.

„Profilaktyka nie tylko obniża ryzyko udaru, ale sprawia, że udary, do których już dojdzie są mniej ciężkie i mają mniej poważne następstwa” – przekonywał dr Niewada. Według niego, świetnym tego przykładem jest profilaktyczne stosowanie leków przeciwzakrzepowych u osób z migotaniem przedsionków, które pięciokrotnie zwiększa ryzyko niedokrwiennego udaru mózgu.

„Dziś dostępne są nowe skuteczne leki przeciwkrzepliwe, które – w przeciwieństwie do starszych leków (tzw. antagoniści witaminy K – PAP) nie wymagają monitorowania i ustalania dawek. Z badań wynika, że są one przez to bardziej skuteczne w profilaktyce udarów mózgu, i to zarówno w pierwotnej i wtórnej” – zaznaczył prof. Filipiak.

Problem polega na tym, że ze względu na wysoką cenę i brak refundacji nie są one dostępne dla polskich pacjentów. Tymczasem, Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne rekomenduje stosowanie ich w pierwszej linii. „Pieniądze wydane na refundację tych leków zwróciłyby się w postaci mniejszej liczby udarów i mniejszych kosztów opieki nad pacjentami po udarach mózgu” – ocenił kardiolog.

Uczestnicy debaty zwrócili też uwagę na potrzebę poprawy leczenia pacjentów, którzy przeszli udar.

„Podstawową formą leczenia osób po udarze jest rehabilitacja. Niestety, w Polsce dostęp do rehabilitacji ruchowej jest bardzo utrudniony” – powiedział Adam Sieger z Fundacji Udaru Mózgu, który jako rehabilitant pracuje z chorymi po udarach. Jego zdaniem, w Polsce trzeba mieć dużo szczęścia, żeby po udarze dostać się na rehabilitację. Jeśli już do tego dojdzie to pacjent może liczyć na cztery tygodnie takich zajęć w roku, choć teoretycznie przysługuje mu 16 tygodni. Jeśli chodzi o rehabilitację środowiskową to chorym przysługuje 80 zabiegów, ale korzystają najwyżej z 10 na rok.

Sieger przypomniał, że u wielu pacjentów po udarze dotyczącym prawej półkuli mózgu pojawiają się zaburzenia poznawcze – problemy z pamięcią, koncentracją, uwagą. „W naszym kraju takim pacjentom praktycznie nie proponuje się żadnej terapii. Wracają ze szpitala do domu, a tam ich życie oraz życie ich bliskich zamienia się w piekło” – ocenił.

Lekarz i poseł na Sejm Jarosław Katulski (PO) przypomniał, że w przypadku wszelkich schorzeń neurologicznych rehabilitacja jest kluczem do tego, by jak największa liczba pacjentów wróciła do normalnego życia. „Nie tylko poprawia komfort życia chorego i rodziny, ale też przysparza dużych korzyści społeczeństwu, bo chorzy ci mogą wrócić do pracy” – powiedział. Dlatego warto zadbać o odpowiednią liczbę dobrych ośrodków rehabilitacyjnych w naszym kraju, ocenił. (PAP)

Jedna myśl nt. „Eksperci: opłaca się zapobiegać udarom i dobrze je leczyć.

  1. Trzeba uwrażliwiać lekarzy, by patrzyli co przepisują, a nie np. moim rodzicom, starszym, z nadciśnieniem wciskali Voltaren z diklofenakiem i ciśnienie jeszcze gorzej przez to skakało. A potem się okazało, że spokojnie mógł przepisać coś bezpieczniejszego z naproksenem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>