Eksperci: koszty leczenia chorób mózgu rozsadzają budżet służby zdrowia UE.

Wydatki ponoszone na leczenie i opiekę nad ludźmi cierpiącymi na choroby mózgu zaczynają rozsadzać budżet służby zdrowia w Unii Europejskiej – alarmowali we wtorek specjaliści podczas konferencji „Neurologia 2013”, która odbyła się w Warszawie. Przewodniczący Polskiej Rady Mózgu prof. Grzegorz Opala powiedział, że na skutek starzenia się społeczeństw coraz więcej osób cierpi na choroby mózgu, takie jak demencja, udary mózgu, padaczka, choroba Parkinsona oraz stwardnienie rozsiane. W Unii Europejskiej jedynie w latach 2005-2010 liczba osób cierpiących na tego rodzaju schorzenia wzrosła ze 127 mln do 299 mln. Większość z nich to osoby po 65. roku życia.

„Na leczenie chorób mózgu wydawane są już ogromne kwoty. W UE między 2004 a 2010 r. zwiększyły się one z 386 mld do 798 mld euro i nadal rosną” – podkreślił prof. Opala. Dodał, że jest to już jedna trzecia środków przeznaczanych w Unii na ochronę zdrowia, a koszty powodowane przez schorzenia mózgu są większe niż te, jakie łącznie pochłaniają schorzenia sercowo-naczyniowe, nowotwory oraz cukrzyca.

Według specjalisty wydatki ponoszone na leczenie i opiekę nad ludźmi cierpiącymi na choroby mózgu zaczynają rozsadzać budżety służby zdrowia. Dlatego konieczne jest wprowadzenie działań, który mogą przyczynić się do ich zmniejszenia.

Dr hab. Maciej Niewada z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego powiedział, że na 30 krajów europejskich, które analizowano, Polska znalazła się na 23. miejscu pod względem kosztów ponoszonych na leczenie chorób mózgu. Jego zdaniem należy oczekiwać, że w najbliższych latach będą one szybko rosnąć, gdyż również nasze społeczeństwo gwałtownie się starzeje.

„Przewiduje się, że w 2030 r. liczba Polaków po 65. roku życia wzrośnie z 4,8 mln do 8,5 mln” – powiedział prof. Opala. Ludzie w tym wieku będą zatem stanowić 23 proc. społeczeństwa, czyli prawie co czwarta osoba w naszym kraju będzie miała co najmniej 65 lat.

Choroby mózgu atakują również ludzi młodych. Kierownik Kliniki Neurologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie prof. Adam Stępień powiedział, że najlepszym tego przykładem są migreny, na które cierpi 9 proc. Polaków, czyli 2,7 mln osób. Większość z nich ma od 20 do 50 lat. Na migreny narzekają głównie kobiety, które stanowią aż 75 proc. wszystkich chorych.

„Polacy lekceważą migreny, sądzą, że są to jedynie zwykłe bóle głowy i nie idą po poradę do lekarza. Wolimy wziąć leki przeciwbólowe i zwolnienie lekarskie aniżeli poddać się odpowiedniemu leczeniu, które pomaga co drugiemu choremu” – dodał specjalista. Przytoczył dane, z których wynika, że 38 proc. Polaków cierpiących z powodu migreny nigdy nie zgłosiło lekarzowi swej dolegliwości. Tylko co drugi chory choć raz skorzystał z konsultacji.

W Unii Europejskiej roczne koszty leczenia migreny w 2011 r. oceniano na 111 mld euro. Terapia pomaga skrócić czas napadu migreny, który najczęściej trwa od 12 do 24 godzin; pozwala także zmniejszyć występujące w tym okresie znaczne pogorszenie kondycji psychicznej. „Można to zrobić na tyle skutecznie, żeby możliwe było kontynuowanie pracy, bo zwolnienie lekarskie nie zawsze jest konieczne” – powiedział prof. Stępień.

Prezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii prof. Joanna Jędrzejczak powiedziała, że zwolnień lekarskich nadużywają również chorzy na padaczkę. Średnio przebywają oni na zwolnieniu aż 30 dni, co na ogół nie jest konieczne. „Osoby, które mają dobrze kontrolowaną lekami epilepsję, mogą być aktywne zawodowo” – dodała.

Prof. Jędrzejczak podkreśliła, że mimo licznych kampanii edukacyjnych Polacy niewiele wciąż wiedzą o padaczce. Najczęściej kojarzona jest ona z drgawkami, co jest mitem, bo u co drugiego chorego występują jedynie zaburzenia świadomości. W czasie napadu padaczkowego nie trzeba od razu wciskać choremu w usta jakiegoś przedmiotu, bo jest to niepotrzebne. Chorzy przede wszystkim powinni być właściwe leczeni, bo to zmniejsza koszty społeczne tej choroby. Dodała, że dostęp do leków przeciwpadaczkowych w naszym kraju znacznie się poprawił.

Zbigniew Wojtasiński (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>