Ekolodzy o konferencji w Dausze: klimat nadal zagrożony.

Porozumienie osiągnięte podczas konferencji klimatycznej ONZ niewiele zmienia, a klimat jest nadal zagrożony – twierdzi Koalicja Klimatyczna.
Delegacje ok. 200 państw uzgodniły w sobotę na zakończenie konferencji klimatycznej ONZ w Dausze przedłużenie obowiązywania Protokołu z Kioto do 2020 r. Protokół ten, który obliguje sygnatariuszy do stopniowego ograniczania emisji do atmosfery gazów cieplarnianych, miał wygasnąć z końcem 2012 roku.
Rzeczniczka Koalicji Klimatycznej Anna Budzyńska, komentując efekty spotkania w stolicy Kataru podkreśliła, że „były to trudne rozmowy, ale klimat jest nadal zagrożony”. „Kioto przetrwało, ale niestety zamiast zyskać na sile, wejdzie w drugi, aż ośmioletni okres rozliczeniowy (…) z niskimi celami, słabymi zasadami i nadmiarem uprawnień (do emisji CO2 – PAP) oraz jedynie obietnicą zwiększenia ambicji” – dodała w oświadczeniu przesłanym PAP. Jej zdaniem w Dausze państwa nie podjęły znaczących decyzji co do redukcji emisji gazów cieplarnianych. Nie porozumiały się także co do finansowania starań redukcyjnych państw biednych i rozwijających się. „Nie ma 100 miliardów dolarów rocznie do 2020 roku, które pomogłyby najbiedniejszym krajom radzić sobie ze skutkami zmian klimatu” – zaznaczyła.

Koalicja Klimatyczna ma nadzieję, że w kolejnych latach negocjacje „pójdą w dobrym kierunku” i do 2015 roku uda się wypracować globalne klimatyczne porozumienie. Burzyńska ocenia jednak, że „szanse na to podczas rozmów w Katarze na pewno nie wzrosły.”

Organizacja odniosła się do uzgodnionego podczas konferencji przeniesienia na tzw. drugi okres rozliczeniowy Protokołu z Kioto nadwyżek tzw. przyznanych jednostek emisji CO2 (AAU). W pierwszym okresie rozliczeniowym, który kończy się 2012 r., państwa sygnatariusze zobowiązały się do określonej redukcji emisji CO2. Niektóre z nich (w tym Polska, która zredukowała emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., przy wymaganych 6 proc.), posiadają nadwyżki AAU.

Według Koalicji Klimatycznej, przeniesienie tych uprawnień na kolejne lata oznacza „faktyczny brak redukcji emisji w krajach wysokorozwiniętych”. „To jest ten czas, kiedy musimy zacząć wspólnie walczyć o przetrwanie, zamiast bronić własnych krótkoterminowych interesów. Negocjacje międzynarodowe mogą przynieść dobre rozwiązania, ale tylko wtedy, gdy pojawi się silna wola polityczna do działania” – napisano w oświadczeniu. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>