Efektywne Mikroorganizmy wyznaczają nowy kierunek w hodowli zwierząt.

Naukowcy i hodowcy przez ostatnich kilkadziesiąt lat dokonali ogromnego ?postępu? w metodach hodowli zwierząt. Jednak mądrości natury nie przechytrzą nawet najbardziej wierzący w potęgę ludzkiego umysłu naukowcy. Okazuje się, że wraz ze wzrostem wydajności zwierząt wzrasta zapadalność na choroby. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Bonn wykazały, że w ciągu ostatnich 30 lat wydajność mleczna krów zwiększyła się o 30 proc., ale jednocześnie ich zachorowalność wzrosła o 600 proc.
Nie zawsze przeciętny konsument zdaje sobie sprawę z tego, że w ciągu swojego życia zjada średnio 5 krów, 20 świń, 29 owiec, 760 kurczaków, 46 indyków i pół tony ryb. W naszym interesie jest więc to, by mięso nie zawierało w swoim składzie pestycydów, antybiotyków, substancji hormonalnych, trujących glikozydów czy wreszcie adrenaliny związanej ze stresem zwierząt podczas hodowli.

Obecnie na świecie hoduje się rocznie ok. 40 miliardów zwierząt. Powstają przy tym setki milionów ton odpadów, zawierających np. metan, który jest gazem tzw. efektu cieplarnianego. Jednak takie odpady odpowiednio zagospodarowane mogą stanowić bardzo wartościowy nawóz. Gnojowica i obornik wcale nie musi stać się źródłem zanieczyszczenia wód powierzchniowych i gleby, a jej zapach nie musi być przyczyną konfliktów ze społecznością lokalną. Technologia Efektywnych Mikroorganizmów jest bardzo dobrym sposobem na zredukowanie emisji amoniaku, siarkowodoru i metanu. Jest to kompleksowe rozwiązanie zarówno problemów z ochroną środowiska, jak i z dbałością o kondycję i zdrowie zwierząt.

Na większość czynników występujących w naturze człowiek nie ma bezpośredniego wpływu – nie potrafi np. regulować przebiegu pogody. Jednak w hodowli to my jesteśmy ?panami stworzenia?, to od naszych decyzji i wyborów zależy los naszych zwierząt, to my ustalamy reguły gry. Wystarczy uświadomić sobie, że jednym z podstawowych czynników wpływających na opłacalność hodowli jest ilość środków przeznaczonych na leczenie naszych zwierząt. Zwierzę zdrowe to większa wydajność, szybsze przyrosty wagi, krótszy okres hodowli i związane z tym mniejsze zużycie paszy.
Od długiego już czasu wiemy, że zwierzęta w swoich odczuciach i reakcjach niewiele różnią się od człowieka, podobnie jak my reagują na sytuacje stresogenne. Do takich w hodowli zwierząt należą m.in. niewłaściwe żywienie, niezaspokajające potrzeb fizjologicznych zwierzęcia, nadmierny hałas, niewłaściwa temperatura, brak poczucia bezpieczeństwa oraz niewłaściwe parametry zoohigieniczne, wśród których oprócz wilgotności powietrza, oświetlenia, ogromne znaczenie ma stężenie gazów emitowanych do powietrza, którym oddychają zwierzęta.
W niedostatecznie wentylowanej oborze, chlewni czy kurniku występuje podwyższone stężenie gazów dwutlenku węgla, siarkowodoru i amoniaku. Zawartość tych gazów powinna być jak najniższa. Ich dopuszczalne wartości graniczne wynoszą odpowiednio: CO2 – 3000 ppm, H2S – 5 ppm, NH3 – 20 ppm. Źródłem powyższych gazów jest rozkładający się, gnijący kał, mocz, niestrawione białko, ściółka. Pryskanie EM w pomieszczeniach, gdzie przebywają zwierzęta, zupełnie rozwiązuje ten problem poprzez zahamowanie procesów gnilnych i zastąpienie ich procesami fermentacji.

Zwierzęta są wrażliwe na czynniki środowiskowe, reagują na stres. Stosowanie EM-Probiotyk odczuwalnie obniża poziom drażliwości i agresji zwierząt, poprawia przyswajalność paszy, dzięki czemu zmniejsza się jej zużycie. Zwierzęta bardzo chętnie piją EM-Probiotyk.

W jaki sposób możemy zatem rozwiązać większość problemów związanych z hodowlą na wielką skalę w ramach naszego ?władztwa? nad przyrodą? Jako się rzekło, hodowca ma obecnie możliwość wyboru takich metod hodowli, które uwzględniając interesy ekonomiczne rolnika, dają mu możliwość ochrony środowiska oraz przy zapewnieniu większej wydajności w gospodarstwie zadbania jednocześnie o właściwe warunki bytowania hodowanych zwierząt. Taką możliwość zapewnia zastosowanie w uprawie i hodowli Efektywnych Mikroorganizmów, których ważną cechą jest to, że w zasadzie wszystko, co dla nas jest zanieczyszczeniem i trucizną, dla nich jest wspaniałą pożywką do rozwoju i produkcji substancji ważnych dla nas i naszego otoczenia. Natura dąży do zachowania równowagi, zachwianej ostatnio przez niefrasobliwą działalność człowieka. Wystarczy jedynie skorzystać z prostych procesów zachodzących w przyrodzie i nie działać wbrew nim, aby zmory prześladujące nasze czasy odeszły w niepamięć.

Jerzy Leśniak, tel: 512 038 096

Artykuł został zamieszzcony w najnowszym numerze „EMECHO” kwartalnika wydawanego przez Stowarzyszenie na Rzecz Ochrony Śorodwiska „EMEKO”, www.emeko.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>