Dzieci z autyzmem mają prostsze życie dzięki zwierzętom.

Wprowadzenie do życia dziecka autystycznego zwierzęcia w odpowiednim momencie może pomóc w kontaktach z innymi ludźmi – podają nowe badania naukowców z Francji. Autystycy, którzy dostali zwierzę w wieku przedszkolnym, lepiej radzą sobie w sytuacjach, w których muszą dzielić się z innymi oraz pocieszać w sytuacjach stresowych – twierdzą badacze z Rennes.
Francuscy naukowcy zbadali czterdzieścioro dzieci cierpiących na zaburzenia autystyczne i ich rodziny, skupiając się na tym, czy obecność lub nieobecność zwierzęcia wypływa na sposób komunikacji osoby autystycznej. W badaniu znalazły się rodziny, które głównie posiadały psy i koty, choć pojawiły się też domy z królikiem i chomikiem.

Posiadanie zwierzęcia okazało się nie tak ważne jak moment, w którym się ono pojawiło. Dziecko żyjące z pupilem od urodzenia nie miało innych zachowań, niż to, które go nie posiadało. Jednak autystycy, którzy dostali zwierzęta w wieku 4-5 lat, poprawili dwie trudne dla nich kwestie: dzielenie się z innymi i pocieszanie innych w sytuacjach stresowych. Dzieci, które otrzymały zwierzę w wieku przedszkolnym, wykazały zyski w obu obszarach, ale nie wykazały zmian w innych obszarach. Były one zauważalne jednak kilka lat później.

Zdolność do dzielenia się i pocieszania polega na rozpoznawaniu pragnień i uczuć innych oraz możliwości wczuwania się w emocje. Autyzm charakteryzuje się problemami z komunikacją uczuć i związków społecznych oraz integracją wrażeń zmysłowych. Tak więc umiejętności, które posiadły dzieci są kluczowe i ułatwiają im życie. Co więcej zmiany te nie były związane z IQ, co oznacza, że wszystkie dzieci mogły osiągnąć takie same zyski niezależnie od nasilenia objawów autyzmu.

Nie jest jasne, dlaczego późniejsze wprowadzenie zwierzęcia do rodziny było skuteczniejsze, niż posiadanie go od zawsze. Autorzy sugerują, że dziecko może postrzegać zwierzę, które było wcześniej niż ono, jako część otoczenia, a także, że zwierzęta mogą być mocniej związane z innymi członkami rodziny w momencie pojawienia się dziecka na świecie. Inną możliwością może być to, że „przybycie zwierzaka wzmacnia spójność rodziny i zwiększa poziom interakcji między jej członkami” – piszą naukowcy. Patrzenie, jak inni ludzie reagują na zwierzaka i konieczność interakcji z nim, może dać dzieciom autystycznym nowy wgląd w tajemniczość wymiany informacji społecznych.

Badanie nie było badaniem kontrolowanym, więc nie wyklucza się możliwości, że rodziny, które wprowadziły zwierzęta, gdy ich dzieci miały 4-5 lat, w jakiś sposób różniły się od innych w aspektach, które nie były badane. Także mała próba badawcza nie pozwoliła na określenie, które zwierzę najlepiej wpływa na dzieci autystyczne.

Wcześniejsze badania wykazały, że posiadanie zwierząt może poprawić zarówno fizyczne, jaki i psychiczne zdrowie wszystkich ludzi. Sugerują także, że towarzystwo zwierząt może zredukować stres, poprawić nastrój oraz zapobiegać rozwojowi alergii. Jednakże samo posiadanie zwierzęcia nie wpływa na korzyści psychologiczne: potrzebna jest bliska interakcja z nim, inaczej nie da ono żadnych korzyści. (PAP)

PAP/Rynek Zdrowia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>