Domy na palach a przeciwdziałanie efektowi cieplarnianemu.

Domy na palach, produkcja energii na niewielką skalę i recykling śmieci to tylko niektóre z propozycji mających na celu przygotowanie miast na świecie do przeciwdziałania globalnemu ociepleniu. Trzyletni projekt realizowany na Uniwersytecie Newcastle określił jak największe miasta muszą postępować, by kontynuując rozbudowę, nie powodować ocieplania klimatu. Korzystając z tegorocznych brytyjskich prognoz pogodowych na następne stulecie, badacze oszacowali w raporcie wpływ wzrostu temperatur – szczególnie na obszarach przemysłowych – zwiększenie liczby powodzi w okresach zimowych i ograniczony dostęp do wody w porach letnich – podaje Uniwersytet Newcastle w informacji prasowej.

Raport koncentruje się na wyzwaniach czekających Londyn, ale może być wykorzystany jako model także dla innych miast – czytamy w informacji. Naukowcy podkreślają konieczność redukcji emisji gazów cieplarnianych i zużycia wody oraz zwrócenia się w kierunku bardziej ekologicznych środków transportu.

Zdaniem badaczy w miastach powinno być budowanych jak najwięcej ścieżek rowerowych i powinno promować się korzystanie ze środków transportu publicznego. Sytuację poprawi także wykorzystanie energii niskowęglowej i oczyszczanie wody.

By skutecznie przeciwdziałać ociepleniu jednocześnie musi być realizowanych wiele elementów.

„Nie ma jednego rozwiązania tego problemu. Zamiast tego potrzebujemy poczynić serię kroków, które wspólnie będą minimalizować oddziaływanie rozrastających się miast na zmiany klimatyczne. Co najważniejsze, konieczne jest ograniczenie emisji dwutlenku węgla, ale jednocześnie musimy się przygotować na ekstremalne zmiany pogody – fale gorąca, susze i powodzie – których praktycznie już zaczęliśmy doświadczać” – powiedział jeden z autorów raportu dr Richard Dawson.

Jedną z opcji może być powstrzymanie rozbudowy miast w przybrzeżnym pasie rzek. „Problemem są budynki postawione w rejonie powodziowym. By go rozwiązać można budować domy na sprężystych palach, które wytrzymałyby napór fal powodziowych ” – uważa profesor Jim Hall z Uniwersytetu Newcastle. KRF

PAP – Nauka w Polsce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>