Dlaczego zielono zrobiło się na tafli wody, w stawie okalającym Mauzoleum Gen. Józefa Bema, w Parku Strzeleckim w Tarnowie? Efektywne Mikroorganizmy zrobiły swoje: usunęły nieprzyjemny zapach a glony trzeba usunąć ręcznie przy pomocy siatki.

Redaktor Małgorzata Gleń z ?Gazety Tarnowskiej?- 0- 14, 631- 94- 14, www.polskagazetakrakowska.pl , w dniu dzisiejszym napisała informację pod tytułem: ?Czyszczą staw z glonów?. Oto cala treść wspomnianej publikacji:

Czyszczą staw z glonów. Wodorosty tak zarosły staw, że nie widać dna
Miasto podjęło decyzję, by je wszystkie wybrać

W stawie, w Parku Strzeleckim, trwa wielkie wybieranie
glonów, które prawie całkowicie pokryły powierzchnię wody
wokół mauzoleum Józefa Bema.
- Prace będą trwały do 17 lipca. Mogą kosztować nawet
kilkanaście tys. złotych – mówi Henryk Słomka-Narożański,
wiceprezydent Tarnowa.
Nadmierny rozrost wodorostów spowodował środek, który
został użyty do zlikwidowania przykrego zapachu, dawniej
unoszącego się znad sadzawki. Teraz nie śmierdzi, ale za
to powstał inny problem.
Wodorosty wybierane są ręcznie, siatką. Jak na razie, to
najskuteczniejsza metoda, jaką zastosowano.
- Próbowaliśmy wybierać je podbierakiem albo wielkim
sitkiem, ale to nie zdało egzaminu- mówią pracownicy
firmy, która usuwa glony. – Jest ich zbyt wiele i nawet
lekki prąd spowodowany podbierakiem rozsuwa je, tak, że
wyławiamy puste sitko – dodają.
Mieszkańcy Tarnowa obserwujący pracę są zadowoleni.
Najbardziej cieszy się czteroletni Marek Szewczyk.
- Wreszcie widać będzie zielone żabki. Bardzo lubię je
oglądać – śmieje się chłopiec.
Dorośli stawiają za to pytania: Dlaczego glony tak
błyskawicznie się rozrosły? – Przecież miesiąc temu, cały
staw był dokładnie czyszczony. Jak to jest możliwe? Często
tu spaceruję i z dnia na dzień było ich więcej, aż kilka
dni temu pokryły całą powierzchnię – dziwi się Janina
Michno.
W wydziale Gospodarki Komunalnej można usłyszeć, wybujały
rozrost roślin, to pokłosie tzw. efektywnych
mikroorganizmów, jakie w czerwcu zaszczepiono na dnie
stawu.
- Nigdy wcześniej wodorosty nie miały takiej żywotności i
rozrostu. – mówi Józef Czupryna z magistratu. – Do tego
doszły powodziowe opady, które wpływając do stawu mogły
nanieść wiele związków, łącznie z fosforanami, mającymi
wpływ na rozrost roślin. W stawie wybujały nie tylko
glony, ale także lilie. W tym roku mają wyjątkowo pięknie
zakwitły.
Mikroorganizmy miały wspomóc procesy samooczyszczania się
wody w stawie. Faktycznie, woda w stawie, pomimo
nadmiernego rozrostu glonów, jest czysta i ma przyjemny
zapach.
Jarosław Jaglarz ze Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony
Środowiska Naturalnego, który opracował projekt
zaszczepienia mikroorganizmów w Tarnowie broni pomysłu.
- Rozrost wodorostów musiał nastąpić, gdyż w tej wodzie
nie ma żadnej chemii zabijającej życie – mówi. – Glony
trzeba usunąć mechanicznie. To nie jest przecież duży staw
- zaznacza ekolog.
Staw może nie jest duży, ale prace na pewno będą
kosztowne. Magistrat zastanawia się, czy nie zatrudnić
więźniów, by choć trochę zaoszczędzić na wyławianiu
glonów.

Małgorzata Gleń, Gazeta Tarnowska, tel. 0- 14, 631- 94- 14.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>