Dlaczego warto zainteresować się medycyną komórkową dr Ratha!

wysyłam bezpłatnie materiały  informacyjne  , pomagam ustalić jakie produkty należy zastosować  w zależności od aktualnego stanu zdrowia i gdzie je kupować? Proszę  do mnie pisać : roik@roik.pl lub telefonować: 14 / 655 – 84 – 49 , 14.00-15.00 lub 19.00 – 20.00. z poważaniem: Jacek Roik.

 

 

Parę liczb na podsumowanie roku

Wszyscy (prawie bez wyjątków) przybyliśmy na ten świat w zdrowym ciele i ze zdrowym duchem. Przedstawiamy parę cyfr, które mamy nadzieję, przyczynią się do refleksji nad cudem, jakim jest nasze ciało:

  1. 1.     Dziecko powstaje przez połączenia komórki jajowej i plemnika

Zarówno komórka jajowa, jak i plemnik zawierają mitochondria, przy czym plemnik mniej, natomiast komórka jajowa ok. 5000. Mitochondria, jak wiemy nazywane są „elektrowniami komórkowymi” i  w tych organellach produkowana jest energia w procesie, który nazywamy łańcuchem oddechowym. Czy wiecie jaka ilość energii? Dziennie w ilości ok. 80 kg ATP – adezynotrojfosforanu (np. kolarz biorący udział w Tour de France do 1000 kg ATP). W każdym mitochondrium zachodzi dziennie ok. 100 000 procesów łańcucha oddechowego – czyli niewiarygodna ilość. Jednak proces ten może w łatwy sposób zostać zakłócony i jego przebieg zablokowany, a do tego przyczyniają się przede wszystkim te substancje, które nasze ciało traktuje jako ciała obce, jak: odpady lekowe, chemiczne dodatki do żywności, środki konserwujące, pestycydy, oksydacyjne metale ciężkie itp. Zakłócenia w przebiegu łańcucha oddechowego i produkcji bioenergii powodują również substancje powstające w naszym organizmie, a ich wydalaniem zajmują się nasze główne narządy wydalnicze, jak: wątroba, nerki i skóra.  Te „obce” substancje własnego metabolizmu to przede wszystkim związki powstające w jelicie cienkim w procesach fermentacyjnych węglowodanów i gnilnych białek. Okazuje się, że najmniej problemów mamy z tłuszczami – reagujemy na nie neutralnie i doskonale wykorzystujemy, szczególnie te dobrej jakości. Każda cząsteczka powstających w jelicie trujących substancji blokuje łańcuch oddechowy – w rzeczywistości zdajemy sobie sprawę z konsekwencji dopiero wówczas, gdy ok. 70% procesów oddechowych zostaje zablokowanych i zaczynamy poważnie chorować. Jeżeli dodatkowo w procesie chorobowym bierzemy leki wykazujące działanie uboczne – dopiero zaczyna się problem, ponieważ blokujemy w coraz większym stopniu przebieg wytwarzania energii komórkowej, bez której to komórka nie może funkcjonować, wykonywać pracy, dzielić się, a to wspiera procesy starzenia się organizmu .

Więcej na ten temat możemy doczytać w naszej książce „Dlaczego zwierzęta” (strona 226) –  główną funkcją mikroskładników odżywczych jest dostarczenie energii do metabolizmu komórkowego.

  1. Nasze serce bije nieprzerwanie, tak długo jak żyjemy.

Możemy prosto wyliczyć – nasze serce uderza średnio raz na sekundę, czyli 60/minutę,        84 000 na dzień, 31 milionów na rok, a gdy dożywamy 80-tki – to wychodzi nam niezła sumka 2,5 miliardów uderzeń bez przerwy. Zupełnie niewyobrażalna liczba i nie zwracamy na to uwagi – bicie serca jest dla nas czymś zwyczajnym . Zajmiemy się nim tylko wówczas, gdy zaczyna  szwankować – albo bije nierytmicznie, albo ma jakieś przestoje, lub lekarz zawraca nam uwagę, że mamy miażdżycę. Najczęściej przyczyny szukamy w starzeniu się, stresie i genach.

Tymczasem serce – podobnie jak i inne organy – zależne jest od tego, co otrzymuje: jakiego „paliwa” mu dostarczymy. Dr Rath w książce „Dlaczego zwierzęta” bardzo dokładnie opisał ten proces: serce, jako najbardziej aktywny mechanicznie organ potrzebuje w sposób nieprzerwany tych wszystkich mikroskładników odżywczych, które dostarczają dużych ilości bioenergii komórkowej.

 

  1. 3.     Nasze jelito cienkie jest niezwykłym organem

Ma powierzchnię od 200 do 3000 metrów kwadratowych, w zależności od szacunku.  Jelito cienkie jest bardzo niezwykłym narządem – bardzo „dobrodusznym”. Choruje rzadko i prawie nigdy nie zdiagnozowano tam raka. Istnieje tylko choroba wynikająca z grzechów „właściciela” – mianowicie choroba Leśniewskiego – Crohna, dotykająca końcowej części, która przechodzi już w jelito grube. Dlatego tez jelito cienkie jest prawie nieznane diagnostycznie a lekarze bardzo mało o nim wiedzą. Wspominałam na wcześniejszych skypach o błędach żywieniowych ludzi i kuracji austriackiego lekarza Franza Xavera Mayr, który uważał iż większość chorób bierze swój początek właśnie w jelicie cienkim, w lekceważeniu jego roli, co doprowadza do procesów fermentacyjno-gnilnych, uszkodzenia błony śluzowej jelit (tej naturalnej bariery dla trucizn) i przenikania trujących metabolitów do ustroju. Dodatkowo pamiętajmy, ze 80% naszych własnych komórek odpornościowych produkowanych jest właśnie w jelicie cienkim.

  1. Jak to rzeczywiście wygląda z naszymi genami?

Znany neurolog Bruce Liptona – w książce „Inteligentne komórki“ – opisuje on m.in. prymitywne mikroskopijne nicienie, które mają korpus zbudowany z dokładnie 969 komórek i zwój mózgowy składający się z około 302 komórek. W komórce nicienia  znajdziemy ok.  24 000 genów. Ludzkie ciało ma około 50 bilionów komórek i tylko około 1500 genów więcej niż nicień, czyli jako ludzie mamy niewiele więcej genów niż jeden prosty nicień i  mniej więcej mamy tyle co mysz. Możemy zapytać – jaka jest różnica między nicieniem, myszą i nami? Otóż różnica leży nie w liczbie genów, ale w ich wykorzystaniu, użytkowaniu. Prawie wszystkie geny – 98% – mogą zostać zmienione przez wpływy środowiska, myśli, przeżycia zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym znaczeniu. Mogą zostać one również wyłączone, jak i zaktywowane. Nie bez znaczenia jest fakt, iż wpływ na funkcje genetyczne mają nasze myśli  – co w następstwie ma ogromny wpływ na np. przebieg zdrowienia, czy rozwój choroby.

Zapytamy w takim razie, czy można wpłynąć na choroby dziedziczne stosując mikroskładniki odżywcze? – tak, np. w przypadku cukrzycy wrodzonej – składniki odżywcze nie naprawia błędu genetycznego, ale w znacznym stopniu wpłyną na poprawę zachwianego metabolizmu cukrzycowego i zapobiegną komplikacjom np. ze strony układu krążenia.

  1. 5.     Ludzki mózg jest drugim co do wielkości spośród wszystkich żywych istot na ziemi.

Tylko delfin może poszczycić się większym mózgiem niż nasz. Jednak ważna nie jest wielkość mózgu, ale możliwość połączeń miedzy komórkami – czyli w jakim stopniu mogą się pomiędzy sobą komunikować. Clemens Kuby – niemiecki reżyser i były polityk – współzałożyciel Partii Zielonych, który sam przeżył samoistne uzdrowienie po całkowitym paraliżu (upadek z dachu i złamanie w kilku miejscach kręgosłupa) , a w tej chwili dokumentalista niekonwencjonalnych uleczeń, pisze w swoje książce – „Wyzdrowienie – cud w nas” o możliwościach naszego mózgu – np. szacunkowa liczba możliwych połączeń miedzy neuronami wynosi około 10 do 84 (czyli 10 z 84 zerami), czyli niewiarygodna ilość, która jednocześnie odpowiada szacunkowej liczbie cząsteczek elementarnych we wszechświecie (atomów) a nawet może przewyższać i wskazuje na ogrom możliwości tkwiących w naszym mózgu. Według wielu naukowców neurofizjologów itp. wykorzystujemy jedynie niewielki procent – nawet nie 10%. W życiu kierujemy się przede logiką i działaniami naszego świadomego umysłu, w którym dominują przede wszystkim zasady, przepisy, nakazy i zakazy i nie dopuszczamy, lub ograniczamy tą część związaną z podświadomością, która jest przechowalnią naszych emocji. Pamiętajmy o tym, że jeśli w naszym życiu codziennym przeważają pozytywne emocje w rodzaju szczęścia, radości, pokoju, to czujemy się bezpiecznie i dobrze. Pozytywne emocje są podstawą naszego zdrowia.

Czy mikroskładniki odżywcze mogą wpłynąć na funkcję mózgu i samopoczucie? Tak – na poprawę przewodnictwa między neuronami wpłyną witaminy grupy B i kwasy tłuszczowe np. Omega 3. Zauważmy, iż również nasze samopoczucie związane jest z odżywianiem i określonymi substancjami w organizmie – możemy wręcz powiedzieć, że bez hormonów trudno będzie nam „odczuwać” emocje – ani miłość, ani uczucie szczęścia, satysfakcji, czy gniewu nie są możliwe bez odpowiednich hormonów. Przykładem może być dopamina daje nam żywiołowe uczucie szczęścia, adrenalina – która stawia nas na baczność do boju, oksytocyna, która daje nam pełnię macierzyństwa, czy serotonina – dająca szczęście.

Wszystkie te hormony (gruczoły wydzielania wewnętrznego) reagują mocno na działanie wolnych rodników, dlatego dieta powinna zapewnić dostateczna ilość antyoksydantów. Niedobór serotoniny to nie tylko załamanie nastroju – pełni ona w naszym organizmie wiele zadań, np. kontroluje nasz apetyt, dzięki niej „czujemy” zmęczenie, czy senność, serotonina reguluje temperaturę ciała itp. Od trzech do pięciu razy na sekundę nasz mozg „wystrzeliwuje” miliony cząsteczek serotoniny i w ten sposób kontroluje wszystkie działania. Prekursorem serotoniny jest aminokwas tryptofan (zawarty m.in. w czekoladzie, czy mięsie indyczym). Przy wysokocukrowej diecie i niedoborach witamin grupy B, szczególnie B3 – metabolizujemy „własną” serotoninę, by pokryć zapotrzebowanie na witaminę B3.

  1. 6.     Na zakończenie parę liczb, które są nie tylko interesujące, ale również bardzo ważne dla nas samych.

W każdej komórce naszego organizmu (jak potwierdzają naukowcy) zachodzi w ciągu jednej sekundy około 100 000 chemicznych, czy fizycznych. Zbudowani jesteśmy z niewyobrażalnej liczby komórek – 50 bilionów, a do tego w każdej z tych komórek zachodzi w ciągu sekundy niewyobrażalna liczba reakcji, a do prawidłowego przebiegu tych reakcji konieczna jest optymalna ilość odpowiednich mikroskładników odżywczych podanych w odpowiednim czasie. Jak to wszystko jest możliwe?

Tym pytaniem kończę i zachęcam do refleksji….

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>