Czas ciąży może się różnić nawet o 5 tygodni.

Długość trwania ciąży u poszczególnych kobiet nie jest jednakowa. W sposób naturalny może się ona różnić nawet o 5 tygodni i nie wynika to jedynie z błędów w ocenie terminu porodu – podaje „Human Reproduction”. Wskazują na to badania 125 kobiet, które przeprowadzili specjaliści US National Institute of Environmental Health Sciences. Z ich wyliczeń wynika, że nawet o 37 dni może się różnić okres ciąży i nie należy domniemywać, że ciąża jest przenoszona. Jedynie 4 proc. kobiet rodzi dziecko w wyznaczonym wcześniej terminie. Większość matek (70 proc.) ma rozwiązanie ciąży w okresie 10 dni przed tym terminem lub po nim.

Termin porodu często jednak ustalany jest w odniesieniu do tego, kiedy wystąpiła ostatnia miesiączka, co jest mało precyzyjną metodą. Bardziej dokładnie można go określić na podstawie badania USG, ale i ono może okazać się błędne.

Badacze amerykańscy posłużyli się badania hormonalnymi, na podstawie których mogli określić, kiedy doszło do zagnieżdżenia się zarodka w macicy. Okazało się wtedy, że długość trwania ciąży u niektórych kobiet jest inna niż ta, która podawana jest w podręcznikach.

Jedna z autorek badania dr Anne Marie Jukic twierdzi, że różnice te wynikają głównie z tego, że embrion czasami dłużej zagnieżdża się w macicy albo nieco wydłużony jest przebieg samej ciąży. Z przeprowadzonych przez nią badań wynika, że najczęściej później rodzą kobiety w starszym wieku.

Badania dr Grażyny Ewy Ptak, pracującej od 2005 r. na Uniwersytecie w Teramo, wykazały, że w rozwoju zarodka ssaków, w tym także człowieka, możliwa jest tzw. diapauza, czyli zatrzymanie jego rozwoju na pewien czas jeszcze przed zagnieżdżeniem się w macicy. Uczona opublikowała na ten temat własne badania, które na początku 2012 r. ukazały się na łamach „PLoS ONE”.

Jej zdaniem diapauza jest zjawiskiem obronnym – występuje w stanach zagrożenia, by umożliwić przeżycie zarodka, płodu lub potomstwa. Powodem może być niekorzystana pora roku, niedożywienie, a także karmienie już urodzonego potomstwa bądź stres psychiczny.

„Często używany zwrot +ciąża przenoszona+ nie jest zatem właściwy, a przynajmniej jest nadużywany” – powiedziała dr Ptak PAP w związku z jej publikacją w 2012 r. Dodała wtedy, że stymulowanie porodu w terminie arbitralnie ustalonym w odniesieniu do ostatniego cyklu menstruacyjnego bądź estralnego (rujowego) nie zawsze jest właściwe. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>