Ćwiczenia w basenie zwiększają wytrzymałość pacjentów z POChP.

Ćwiczenia w wodzie lepiej wpływają na jakość życia i wydolność wysiłkową osób z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) ze współistniejącymi dolegliwościami niż ćwiczenia na sali.
We wstępie do artykułu opublikowanego w European Respiratory Journal Renae McNamara, fizjoterapeutka ze Szpitala Księcia Walii w Randwick w Australii, zauważyła, że pacjentom z POChP ze współwystępującą otyłością oraz chorobami mięśniowo-szkieletowymi i neurologicznymi często trudno jest ćwiczyć. Jej zespół postanowił więc porównać wyniki osiągane w wyniku treningów na basenie i na sali (pomyślano też o niećwiczącej grupie kontrolnej). Dwie grupy treningowe ćwiczyły przez 2 miesiące (w tygodniu odbywały się 3 sesje). Do końca studium wytrwało 45 z 53 osób. Średnia wieku wynosiła 72 lata.
Osoby ćwiczące w wodzie wspominały o poprawie odczuwalnej w codziennym życiu [...], np. w zakresie wytrzymałości czy [...] zdolności pokonywania długich odcinków przy okazji robienia zakupów. Za duży plus należy uznać rzadsze epizody duszności czy zmęczenia choćby w czasie kąpieli i ubierania.

W porównaniu do grupy kontrolnej, u badanych trenujących w basenie znacząco wydłużył się dystans przebywany w ramach 3 testów: marszu sześciominutowego (ang. six minute walking test, 6MWT), wahadłowego stopniowanego i wytrzymałościowego (ISWT, ESWT). ISWT to test maksymalnej wydolności fizycznej (pacjent chodzi wokół 2 słupków oddalonych od siebie o 9 m; tempo wyznacza sygnał audio, w każdym etapie zmienia się ono o 0,17 m/s). ESWT lepiej odzwierciedla wysiłek submaksymalny. Po 2-minutowej rozgrzewce we własnym tempie tempo podawane jest z zewnątrz. Potrójny sygnał oznacza, że należy zwiększyć szybkość.

Poprawę odnotowywano również w zakresie zmęczenia i duszności, ocenianych za pomocą Kwestionariusza Przewlekłych Chorób Płuc (ang. Chronic Respiratory Disease Questionnaire, CRDQ).

W porównaniu do grupy ćwiczącej na sali, chorzy trenujący w basenie pokonywali dłuższe trasy zarówno podczas ISWT (średnia różnica wyniosła 39 m), jak i ESWT (śr. różnica to 228 m). CRDQ wskazywał na ograniczenie zmęczenia.

O tym, że istotne jest ćwiczenie jako takie, świadczy fakt, że bez względu na miejsce gimnastykowania po treningu chorzy byli w stanie iść szybciej niż przy standardowej opiece medycznej. Basen zapewniał jednak większą wytrzymałość fizyczną i spadek zmęczenia.

Sądzimy, że ruch w wodzie był korzystny z kilku powodów. Po pierwsze, chodzi o wpływ wyporności i podtrzymywanie ciała, przez co zmniejsza się np. obciążenie stawów [...]. Po drugie, usprawniając krążenie, ciepła woda pozwala kontrolować ból. Choć obawiano się, że pacjenci z POChP nie będą tolerować ucisku wody na klatkę piersiową, nikt z grupy basenowej nie wycofał się ze studium z powodu pogorszenia objawów.

Autor: Anna Błońska , www.kopalniawiedzy.pl

Źródło: Reuter/European Respiratory Journal

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>