Ból przeżyty w dzieciństwie zmienia reakcję na stres.

Silny ból doświadczany przez małe dzieci podczas badań diagnostycznych i terapii może całkowicie zmieniać reakcję organizmu na stres, a skutki tego są widoczne także w wieku dorosłym – sugerują badania na gryzoniach, o których informuje pismo „Psychoneuroendocrinology”. Naukowcy pod kierunkiem dr Anne Murphy z Neuroscience Institute na Georgia State University doszli do takich wniosków na podstawie badań prowadzonych na noworodkach szczurów, którym w dzień narodzin wstrzyknięto do łapki związek powodujący bolesny stan zapalny.

Okazało się, że w wieku dorosłym szczury te miały rozregulowaną aktywność receptorów dla kortykoliberyny (CRFR1 and CRFR2) oraz receptorów dla glikokortykoidów w mózgu. Białka te biorą udział w inicjacji reakcji na stres oraz jej zakończenia. Z wcześniejszych badań wynika, że zmiany w ich funkcjonowaniu mają również związek z zaburzeniami nastroju.

Kortykoliberyna, hormon uwalniający kortykotropinę (ang. corticotropin-releasing hormone, CRH) – wielopeptydowy neuroprzekaźnik i hormon związany z odpowiedzią organizmu na stres.

Kortykoliberyna pobudza przysadkę do wydzielania hormonu adrenokortykotropowego. Znajduje się w podwzgórzu, a także w korze czołowej, zakręcie obręczy, jądrze centralnym ciała migdałowatego, miejscu sinawym i jądrach szwu. Odpowiada za uaktywnianie zachowań lękowych, redukowanie zachowań wzmacnianych nagrodą oraz hamowanie apetytu i aktywności seksualnej.

Badacze zaobserwowali też, że w sytuacji silnego stresu u gryzoni, które przeżyły ból po przyjściu na świat wydzielało się znaczne mniej kostykosteronu (hormon stresu będący odpowiednikiem kortyzolu u ludzi), a jego poziom szybciej wracał do normy niż u szczurów, które nie były narażone na silne doznania bólowe w dniu narodzin.

Oznacza to, że doświadczenie intensywnego bólu we wczesnym okresie życia przyczynia się do znacznego stłumienia reakcji na stres i na bodźce wywołujące lęk, a efekt ten jest widoczny w wieku dorosłym, tłumaczą autorzy pracy.

“Choć taka stłumiona reakcja może się z pozoru wydać korzystna, zdolność prawidłowego reagowania na potencjalnie szkodliwe czynniki jest na dłuższą metę niezbędna” – komentuje dr Murphy.

Naukowcy oceniają, że te wyniki mogą odnosić się również do dzieci. Ból doświadczany przez maluchy na oddziałach intensywnej opieki dla noworodków może powodować trwałe zmiany w reakcji na bodźce wywołujące stres i lęk, spekulują.

Według dr Murphy fakt, że w USA mniej niż 35 proc. wcześniaków poddawanych bolesnym i inwazyjnym zabiegom medycznym otrzymuje jakiekolwiek znieczulenie – przed lub po wykonaniu procedury – wymaga analizy i wprowadzenia odpowiednich zmian.

Autorzy pracy przypominają, że wcześniaki często spędzają średnio 25 dni na oddziale intensywnej terapii, gdzie codziennie przechodzą od 10 do 18 bolesnych, wywołujących stan zapalny zabiegów, takich jak wielokrotne nakłuwanie pięty czy intubacja (wprowadzenie plastikowej rurki do tchawicy). (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>