Biedne zęby olimpijczyków.

Spośród elity sportowców, którzy w 2012 roku uczestniczyli w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie wielu miało zęby i dziąsła w podobnym stanie, co członkowie ubogich społeczności – informuje „British Journal of Sports Medicine”. Naukowcy z University College w Londynie przebadali zęby i dziąsła 302 sportowców, którzy odwiedzili klinikę dentystyczną w miasteczku olimpijskim. Byli to przedstawiciele 25 różnych dyscyplin – 1/3 stanowili lekkoatleci, 14 proc. – bokserzy, 11 proc. hokeiści, a 8 proc. pływacy. Większość pochodziła z Afryki, obu Ameryk i Europy.

U ponad połowy badanych stwierdzono próchnicę, która w 41 proc. przypadków była już zaawansowana. U ponad trzech czwartych pojawiła się wczesna postać choroby dziąseł, zaś 15 proc. miało objawy paradontozy – nieodwracalnego stanu zapalnego otaczających zęby tkanek miękkich.

Niemal połowa zgłaszających się do kliniki olimpijczyków przyznała, że w ciągu poprzedzającego roku nie byli u stomatologa ani higienistki stomatologicznej. Co dwunasty twierdził, że nigdy nie był u dentysty.

„Zdrowie jamy ustnej jest ważne dla dobrego samopoczucia i sukcesów w sporcie wyczynowym. To zadziwiające, że wielu zawodowych sportowców – ludzi, którzy poświęcają ogromną ilość czasu i energii na fizyczne doskonalenie – nie ma wystarczającego wsparcia w zakresie zdrowia jamy ustnej, mimo że to negatywnie wpływa na ich szkolenie i wyniki” – przypomniał prof. Ian Needleman z UCL Eastman Dental Institute.

Wcześniejsze badania sugerowały, że kiepski stan jamy ustnej sportowców może być spowodowany przez wysokie spożycie dających energię węglowodanów i pogorszenie funkcjonowania układu immunologicznego z powodu intensywnego treningu. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>