Benzoesan sodu (E211), szkodliwy dla kodu genetycznego?

Rodzice, pozwalający dzieciom na picie zbyt dużej ilości napojów gazowanych, narażają je na poważne problemy zdrowotne. Naukowcy dowodzą, że ich spożywanie może uszkadzać kod DNA……Peter Peiper, biolog molekularny z Sheffield University, twierdzi, że benzoesan sodu (E211) jest szkodliwy dla kodu genetycznego. Ten związek chemiczny jest w stanie poważnie uszkodzić mitochondria – mówi Piper. To z kolei powoduje tak wielką degenerację komórek, że z czasem może doprowadzić do choroby Parkinsona czy marskości wątroby. Piper ostrzega, że typ uszkodzenia powodowany przez benzoesan sodu jest powiązany z wieloma chorobami neurodegeneracyjnymi, które pojawiają się w późniejszym wieku. Co więcej, benzoesan sodu w połączeniu z witaminą C tworzy benzen, związek rakotwórczy.

Uczony zauważa, że badania nad benzoesanem sodu prowadzone w UE i USA były przeprowadzane tak dawno, że straciły swoją ważność. Z punktu widzenia współczesnych zasad przeprowadzania testów, nie były one przeprowadzone prawidłowo – mówi Piper i przypomina, że technika tak się rozwinęła, że obecnie możemy dowiedzieć się rzeczy, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Przedstawiciele urzędów odpowiedzialnych za dopuszczanie żywności na rynek mówią, że znają wyniki badań Pipera, biorą je pod uwagę, ale nie wskazują one jednoznacznie na szkodliwość benzoesanu sodu. Podobnego zdania są reprezentanci przemysłu spożywczego. Mariusz Błoński , www.kopalniawiedzy.pl

7 myśli nt. „Benzoesan sodu (E211), szkodliwy dla kodu genetycznego?

  1. Od publikacji powyższego artykułu (29-05-2007) minęło 2,5 roku. Czy w tym czasie ukazały się może jakieś wyniki badań potwierdzających bądź zaprzeczających szkodliwemu wpływowi (także przypuszczeniom) E 211 na nasz organizm?
    Pozdrawiam.

  2. Co do benzenu, alkoholu propylowego i całej reszty jaką faszeruje się dziś produkty spożywcze i kosmetyki wystarczy zacząć od książki Huldy Clark „Kuracja Życia”. Włosy stają dęba. Nie bądźmy biernymi króliczkami doświadczalnymi…. Dla czyjegoś zysku…

  3. Interesujące… Badania International Programme on Chemical Safety nie znalazły żadnych negatywnych efektów przy spożywaniu 825mg na kg masy ciała. To jest prawie 100g! Przy takich dawkach to nawet witamina C jest rakotwórcza! Mówienie o tym, że to jest szkodliwe, jest czystym sianiem paniki.

  4. Zdębiałam, kiedy przeczytałam w ulotce że SYLIMAROL = lek mający leczyć wątrobę, zawiera benzoesan sodu.
    Ludzie, toć to świadome i bezczelne podtruwanie nas !
    Farmacja i medycyna to niesamowity biznes.
    Leczą nas tak, żeby nie wyleczyć a wręcz wpędzić w inną chorobę by nas całkowicie uzależnić od prochów.
    Horror – co dzieje się teraz na świecie.

  5. Tak tak cały czas nas trują, wszędzie dodają aspartam , glutaminian i benzoensan sodu. Na żywnosci piszą,że to dają ale jest wiele produktów gdzie nie masz składu np ser żółty na wagę -jeśli to ser? albo mieso i dla tego trzeba ograniczyć jedzenie z tą chemią i trzeba się suplementować ale tylko naturalnymi produktami takimi jak Flawony. Oraz MUSIMY informować wszystkich o tym co już wiemy zanim te wszystkie korporacje co to są u władzy pozałatwiają ludzi którzy jeszcze nie są opętani ich chemią WEJDŻCIE NA YOUTUBE tam znajdziecie wiele ciekawych informacji

  6. W odpowiedzi do „Tomato”: 825mg to zaledwie 0,825g, a nie 100g, a to już zmienia postać rzeczy, a po drugie badania badaniami ale trzeba pamiętać u większości szkodliwa będzie dawka dopiero 825mg/kg m.c. ale mniejszość będzie wrażliwa już na poziomie przykładowo 500 mg, skąd wiadomo w której grupie akurat się znajdujemy?? Ostrożności nigdy za wiele, może nie warto popadać w paranoję ale trzeba mieć świadomość co proponują nam producenci i w razie dylematu przed półką sklepową wybrać produkt zdrowszy;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>