Bardzo byłabym wdzięczna za jakieś konkretne wskazówki na temat skutecznej walki z glejakiem wielopostaciowym (IV WHO). List od Urszuli.

Mój tata został zdiagnozowany w 06.08.2009. Operację wykonano 19.08.2009. Następnie było 6 tygodni radio-chemio terapii w systemie tzw. niestandardowym. Znaczy to: tata dostał 30 serii naświetleń radioterapii i w tym samym czasie byl podawany lek TEMODAL. Po miesiącu przerwy rozpoczęta została chemio terapia wyłącznie lekiem Temodal. Jest to cykl sześcio etapowy : Temodal przez pięć dni, 23 dni przerwy. I tak sześć razy, z tym że za każdym razem dawka leku jest zwiększona podwójnie. W czasie przyjmowania leku tata jest osłabiony i bardziej ospały, żartuje sobie, że to takie uczucie jak na porządnym kacu :)… (oczywiście spożycie alkoholu jest zerowe). Po za tym ma się relatywnie dobrze. Więcej śpi, apetyt ma dobry, czasami lekkie zaburzenia pamięci i koncentracji oraz lekkie zmęczenia. Nic go nie boli. Niestety są napady padaczki, przez której pierwszy atak wykryto właśnie guza. Na padaczkę tata bierze lek Orfiril 2 x 500mg. Przy regularnym stosowaniu leku napadów padaczki brak.
Przed nami pięć kolejnych serii Temodalu. Mój tata ma 58 lat ( w kwietniu skończy 59). Dzielnie się trzyma ale nie jest do końca świadomy powagi tego rodzaju diagnozy. Tata nie ma dostępu do internetu a ja proszę wszystkich lekarzy, aby nie straszyli statystykami i prognozami. Dzięki temu, tata ma się dobrze psychicznie i fizycznie, ma chęć i wolę do walki bo wierzy,że się wyleczy. Nigdy wcześniej nie chorował, nigdy wcześniej nie był w szpitalu. Ja mam 29 lat i jestem jego jedyną córką. Przechodzimy przez to razem. Ja jestem wtajemniczona do końca i przygotowana (lub tak też mi się wydaje), na wszystko, przynajmniej staram się być.
Jeżeli ktokolwiek z Was słyszał o wypadkach wyleczenia tej choroby błagam podajcie jakieś konkrety (prośba szczególnie do Ani).

Ja mogę z Wami podzielić się jedynie naszym dotychczasowym doświadczeniem. Po za medyczną drogą opisaną wcześniej jest jeszcze coś więcej. Od momentu diagnozy mój tata odstawił kompletnie alkohol (nawet piwa, lampki wina, totalne 0 – NIC!), nigdy nie palił i oczywiście nie pali nadal, ograniczył spożywanie cukrów, pije dużo ziołowych herbat (szczególnie herbaty zielone), zdrowo się odżywia – dużo warzyw, owoców, jemy zdrowe, warzywne zupy bogate w błonnik (polecam soczewicę i wszelkie rodzaje fasoli),codziennie pije sok ze świeżo wyciskanej marchewki, jabłek, pomarańczy z dodatkiem imbiru – specjalnie na ten cel zakupiłam sokowirówkę. Przy spożywaniu Temodalu, tata popija go zamiast wodą (pacjent ma być na czczo), kefirem – tylko takim naturalnym ze szklanej butelki. Myślę, choć to nie udowodnione naukowo, że ten kefir dużo mu pomógł. Lekarze zapowiadali mdłości, wymioty, zawroty głowy przy braniu Temodalu a Tata nie miał i nie ma tych objawów do tej pory! Raz tylko gdy podano mu lek w szpitalu i popił go wodą poczuł się słabo.Polecam więc kefir ze wszelkich miar! (zaznaczam, że nie pracuje dla producenta i nie mam udziałów w sprzedaży :-)

Po za tym wszystkim, to wiara i chęć walki, dobry humor i wsparcie kochającej osoby, świadomość, że nie jest się samym może, i ja widzę to, że na prawdę czyni cuda. Nie jest rozsądne straszenie pacjenta prognozami (np.4 miesiące do 1 roku życia – taką diagnozę słyszałam w większości konsultacji), każdy człowiek jest indywidualny a WIARA W TO ZE SIĘ UDA CZYNI CUDA!

Ja osobiście mam momenty zwątpienia i przerażenia, i czasami płaczę sobie cichutko do poduszki jak nikt nie widzi. To głównie wówczas gdy więcej na ten temat się dowiaduję i czytam… Chcę wiedzieć jednak jak najwięcej aby móc jak najskuteczniej pomóc mojemu tacie.

Wszystkich Wam bezpośrednio lub też pośrednio dotkniętych tą chorobą serdecznie pozdrawiam i życzę wytrwałości i wszechmogącej wiary, wiary w to, że się uda, że będzie dobrze. Urszula.

Moja odpowiedź: zakres mojej wiedzy a jestem lekarzem rodzinnym, przekracza moje możliwości udzielenia pomocy w tym przypadku!

Przy okazji chciałem Panią zaprosić do zapoznania się  z
walorami zdrowotnymi soku z jagody acai- www.zdrowydarnatury.pl oraz z
zagadnieniami dotyczącymi medycyny komórkowej:  programami zdrowia
komórkowego DR Ratha, z poważaniem : Jacek Roik, roik@roik.pl

Jedna myśl nt. „Bardzo byłabym wdzięczna za jakieś konkretne wskazówki na temat skutecznej walki z glejakiem wielopostaciowym (IV WHO). List od Urszuli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>