Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne uznało otyłość za chorobę.

Mimo wielu negatywnych opinii Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne uznało otyłość za chorobę, co może mieć konsekwencje dla traktowania tej przypadłości przez lekarzy i firmy ubezpieczeniowe. W USA na otyłość cierpi co trzeci Amerykanin i aż 18 proc. dzieci. Decyzja została podjęta we wtorek na corocznym spotkaniu członków American Medical Association (AMA) w Chicago. W oświadczeniu AMA podkreśliło, że uznanie otyłości za chorobę pomoże zmienić podejście środowiska medycznego do skomplikowanej kwestii otyłości, która dotyczy około jednego na trzech Amerykanów. Przekonywano, że pomoże to zwłaszcza walczyć z cukrzycą typu 2 oraz chorobami serca, które są często związane z otyłością.

„Sugerować, że otyłość nie jest chorobą, tylko konsekwencją wybranego stylu życia wyrażanego nadmiernym jedzeniem i brakiem aktywności, to tak samo, jakby sugerować, że rak płuc nie jest chorobą, gdyż został wywołany indywidualnym wyborem palenia papierosów” – głosi komunikat AMA. Dotychczas stowarzyszenie określało otyłość jako „poważny problem zdrowia publicznego”

Decyzja AMA nie ma implikacji prawnych, ale biorąc pod uwagę, że została podjęta przez powszechnie szanowaną organizację, może wpłynąć w przyszłości na decydentów. Ponadto już zwróciła większą uwagę opinii publicznej na ogromny, niemal epidemiczny problem otyłości w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, że dwie trzecie Amerykanów ma nadwagę, a 36 proc. dorosłych i 18 proc. dzieci jest otyłych. Nie jest to zresztą problem dotyczący tylko USA. W środę szefowa Światowej Organizacji Zdrowia Margaret Chan podała, że „WHO szacuje, że w ciągu ostatnich dwóch lat zjawisko otyłości zwiększyło się dwukrotnie w każdym regionie na świecie”.

To, czy otyłość jest chorobą czy też nie, od lat jest przedmiotem żywej debaty w USA. Krytycy podkreślają, że otyłość nie jest chorobą samą w sobie, ale uwarunkowaniem, które podnosi ryzyko pojawienia się innych chorób.

Jak informuje „New Jork Times”, AMA podjęła swą decyzję wbrew rekomendacji własnej Komisji Naukowej i Zdrowia Publicznego, która ponad rok badała tę kwestię. Komisja uznała, że otyłość nie powinna być nazywana chorobą, gdyż stosowany do zdefiniowania otyłości tzw. wskaźnik masy ciała (z ang. Body Mass Index – BMI) jest zbyt prosty i wadliwy. Niektórzy ludzie z nadmiernym BMI nie cierpią na żadne dolegliwości, a inni z teoretycznie odpowiednim BMI mają wyjątkowo wysoki poziom tłuszczu i problemy z metabolizmem.

Za uznaniem otyłości za chorobę opowiadało się m.in. Amerykańskie Kolegium Kardiologii, Towarzystwo Otyłości, Amerykańskie Stowarzyszenie Endokrynologów Klinicznych.

Decyzja AMA może pomóc pacjentom w ubieganiu się o zwrot przynajmniej części kosztów za leki czy leczenie związane z otyłością. Jak informuje „NYT”, nowe leki do walki z otyłością nie sprzedają się dobrze m.in. właśnie ze względu na zbyt słabą refundację. Amerykański fiskus IRS wydał co prawda oświadczenie, że leczenie otyłości może kwalifikować się do redukcji obciążeń podatkowych. A Medicare, czyli państwowy program opieki zdrowotnej dla najstarszych, już w 2004 roku usunął zapis mówiący, iż otyłość nie jest chorobą. Niemniej jednak program nie zwraca kosztów leków na nadwagę, zaliczając je do tej samej kategorii, co leki na porost włosów czy problemy z erekcją.

Ameryka walczy z otyłością od kilku lat na różne sposoby. Rząd USA, który subsydiuje szkolne posiłki, po raz pierwszy od ponad 30 lat zmienił w ubiegłym roku warunki dotacji, wymagając, by szkoły wprowadziły więcej owoców i warzyw oraz zmniejszyły ilość soli i tłuszczów w śniadaniach i obiadach serwowanych uczniom. W tym roku rząd opracował też minimalne wytyczne (mają wejść w życie w 2014 r.) dla przekąsek sprzedawanych w szkołach. Szkoły będą musiały np. ograniczyć dostęp do sprzedawanych w automatach bardzo słodkich napojów, batoników i cukierków.

Z prognoz ekspertów z instytutu badawczego RTI International wynika, że jeśli otyłość będzie w USA dalej rosnąć, to do 2030 roku około 42 proc. Amerykanów będzie otyłych. Szacuje się, że roczne koszty leczenia osób otyłych są wyższe o 1400 dolarów niż w przypadku osób o normalnej wadze, gdyż otyłość zwiększa ryzyko zachorowań na choroby serca, cukrzycę typu 2 i niektóre typy raka.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>