Amerykanie próbują leczyć chorobę Alzheimera stymulatorami mózgu.

Lekarze z Ohio rozpoczęli pierwsze w USA próby leczenie choroby Alzheimera przy użyciu stymulatorów mózgu – informuje AP. Dotąd wykorzystano je tylko u kilku osób w Kanadzie, wciąż jednak nie wiadomo czy ta metoda daje jakieś efekty. Jedną z pierwszych pacjentek, u których zastosowano eksperymentalna metodę, jest 57-letnia Kathy Sanford z Lancaster w stanie Ohio. Leki przestały u niej działać i znowu zaczęła odczuwać pogorszenie pamięci. Nadal jest samodzielna, mieszka sama, ale nie może już pracować. „Mam nadzieję, że głęboka stymulacja mózgu spowolni u mnie utratę pamięci” – powiedziała w rozmowie telefonicznej.

Taką nadzieję, mają również neurochirurdzy z Ohio State University, którzy rozpoczęli testowanie nowego urządzenia. Konieczna jest dość poważna operacja. Do ośrodków związanych z pamięcią, myśleniem i uczeniem się, trzeba bowiem wszczepić elektrody przekazujące impulsy elektryczne. Wysyłający je rozrusznik umieszczany jest pod skórą obojczyka. Trwa to około 5 godzin.

Lekarze sądzą, że stała stymulacji elektryczna może przynajmniej częściowo zahamować niszczenie komórek mózgu co wywołuje chorobę Alzheimera. Wyniki tych eksperymentów będą jednak znane za około dwa lata. Pierwsze rozruszniki mózgu wszczepiono chorym w październiku 2012 r.

Głęboka stymulacja mózgu od wielu lat wykorzystywana jest w leczeniu choroby Parkinsona. Ocenia się, że dotychczas na całym świecie, w tym również w Polsce, zastosowano ja u 85-100 tys. chorych. Uruchomienie rozrusznika powoduje, że choremu przestają drżeć ręce i może on normalnie funkcjonować.

Metoda ta testowana jest też w leczeniu depresji oraz hamowania apetytu u osób skrajnie otyłych. Podczas jednej z takich prób przeprowadzonej w 2003 r. w Kanadzie u otyłego mężczyzny, okazało się, że głęboka stymulacja mózgu przy okazji poprawiła o niego zdolności uczenia się. Nie miał on jednak demencji.

Dr. Andres Lozano, neurochirurg Toronto Western Hospital, postanowił wtedy wypróbować stymulator mózgu u sześciu pacjentów chorych na Alzheimera. Po 12 miesiącach zbadał ich mózg i zauważył, że większa aktywności wykazują te ośrodki, które zwykle niszczy ta choroba.

U jednego z jednego z mężczyzn nawet po czterech latach nie zauważono, by choroba postępowała. Nie ma jednak pewności czy był to skutek stałej stymulacji mózgu. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>