Alkohol zniknie z polskich stoków, plaż i basenów.

Koniec z kielichem na rozgrzewkę na stoku. Narciarz złapany na jeździe pod wpływem alkoholu zapłaci minimum 2,5 tys. zł grzywny.

Tę złą wiadomość dla marznących miłośników białego szaleństwa złagodzić może jedynie to, że nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości nie zdąży wejść w tym sezonie zimowym. Projekt przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia został przekazany Radzie Ministrów.

Jak dobrze pójdzie, proces legislacyjny zakończy się przed wakacjami, a wtedy już nie wypijemy chłodnego piwa na plażach ani na basenach.

Najmniej dotkliwy dla zwykłych ludzi będzie zakaz emisji reklam piwa przed godziną 23. Budzi on jednak największe kontrowersje wśród specjalistów. Resort argumentuje, że zakaz podyktowany jest potrzebą ograniczenia wpływu reklam na małoletnich.

Ministerstwo powołuje się m.in. na badania przeprowadzone w 2005 r. przez amerykański uniwersytet w Connecticut. Wynika z nich, że reklama ma bezpośredni wpływ na picie przez młodzież. Przekonany o tym jest również Krzysztof Brzózka z Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

- Coraz młodsze dzieci sięgają po alkohol. Kuszą je telewizyjne reklamy i jego dostępność na rynku – mówi „Polsce” Krzysztof Brzózka.

Jednak publikowany co cztery lata raport ESPAD dowodzi, że w Polsce spada odsetek uczniów, którzy pili alkohol. W 2007 r. do picia alkoholu raz w miesiącu przyznało się 57 proc. ankietowanych 15- i 16-latków. Cztery lata wcześniej było ich 66 proc.

- Spada też liczba młodzieży, która przyznała się do picia alkoholu przynajmniej raz w życiu. W 2007 r. było to 90 proc, cztery lata wcześniej 2 proc. więcej – mówi nam Agnieszka Pisarska z warszawskiego Instytutu Psychiatrii i Neurologii, gdzie zrealizowano badania ESPAD.

Prof. Janusz Czapiński, socjolog Uniwersytetu Warszawskiego, w ubiegłym roku policzył, że ponad połowa nastolatków w wieku 15-18 lat piła alkohol w ostatnim miesiącu.

- Liczby mogą przerażać, ale młodzież na pewno nie sięga po browara dlatego, że widziała reklamę w telewizji – mówi „Polsce” prof. Czapiński. – Zakazanie ich emisji przed 23 nic nie pomoże, dopóki młodzież bez problemu będzie mogła kupić alkohol w sklepie – dodaje.

Kontrowersje wzbudzają też kary dla narciarzy, którzy na stok wyjeżdżają pod wpływem alkoholu. Choć podobne przepisy obowiązują już m.in. we Włoszech, to nawet ratownicy górscy twierdzą, że są one niepotrzebne. Wypadki spowodowane po kielichu są sporadyczne. Na 1 tys. zdarzeń jest ich raptem kilka – mówi Jerzy Siodłak, naczelnik grupy beskidzkiej GOPR.

www.portalspozywczy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>