Aktorzy udają chorych, by pomóc lekarzom.

Symulujący objawy chorób aktorzy z Hollywood pomagają doskonalić się zawodowo lekarzom, a jednocześnie rozwijają własne umiejętności – informuje serwis BBC. W Hollywood wielu aktorów musi pracować w restauracjach i podejmować inne dorywcze zajęcia, by zarobić na życie. Niektórzy dorabiają jako symulanci.

Na przykład 61-letni Bob Rumnock, który ma na koncie role telewizyjne i filmowe (grał np. doradcę Białego Domu w filmie „Bardzo dziki Zachód”) uczestniczy w programie pomagającym amerykańskim i zagranicznym lekarzom oraz studentom medycyny w zdawaniu egzaminów i uzyskiwaniu uprawnień medycznych.

Ubrany w szpitalną piżamę, siedzi na oddziale internistycznym i opisuje swoje fikcyjne cierpienia zbierającym wywiad lekarzom „Czuję w klatce piersiowej taki ból, jakby siedział na niej słoń” – mówi, po czym daje się obejrzeć, opukać i osłuchać. Robi wrażenie przestraszonego i zdenerwowanego, często kaszle i – dzięki spryskiwaczowi z wodą – obficie się poci. Opowiada o fikcyjnej przeszłości, przebytych chorobach swoich i rodziców. Po zakończonej wizycie ocenia na komputerze poziom przygotowania zawodowego badającego lekarza.

Koleżanka Boba, Claire, gra chwilami zbyt uroczą panią w wieku powyżej średniego, która zamiast mówić o swoich dolegliwościach woli robić dygresje i opowiadać lekarzom o rosnących cenach dóbr i usług. Dzięki temu studenci oraz nostryfikujący dyplomy lekarze – imigranci mają okazje doskonalić się w sztuce porozumienia z pacjentem – zwłaszcza, gdy angielski nie jest ich rodzimym językiem. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>