„Zdrowe Targi”- Firma „King Oscar” oferuje 8 rodzajów ryb! Najlepsza żywność z morza na świecie!

Nowa Firma prezentuje swoje produkty na stronie „Zdrowych Targów”- www.zdrowetargi.pl. Sardynki, tuńczyki, łososie, śledzie, makrele, dorsz, kipersy i anchois to samo zdrowie! Jedzmy jak najwięcej ryb!
King Oscar czerpie z dumnej, wielowiekowej norweskiej tradycji rybołówstwa, by zaoferować Ci pełny zakres produktów z morza. Jak zawsze, zaczynamy od najlepszej jakości ryb z wód na całym świecie. Nasze połowy nie tylko muszą spełniać rygorystyczne normy przemysłowe, ale także nasze własne, jeszcze ostrzejsze wymagania. W firmie King Oscar kładziemy nacisk na to, by połowy były prowadzone w sposób odpowiedzialny i przyjazny dla środowiska. Właśnie w taki sposób zdobywamy dla Ciebie ocean zdrowych, pysznych przysmaków. Wszystkie one godne są króla. Czytaj dalej

Rozwód bardziej rujnuje zdrowie młodszych.

Rozwód w młodszym wieku bardziej niekorzystnie wpływa na zdrowie niż rozwód na późniejszych etapach życia. Wg prof. Hui Liu, socjolog z Uniwersytetu Stanowego Michigan, starsi ludzie mają więcej zdolności, które pozwalają im radzić sobie ze stresem.

Liu analizowała samoopisy zdrowia 1282 osób, biorących udział w badaniu podłużnym Americans’ Changing Lives (ACL). Wyliczała różnicę w statusie zdrowotnym ochotników, którzy w 15-letnim okresie studium pozostali w związku małżeńskim i osób, które się rozwiodły. Poza tym, że zestawiano osoby w konkretnym wieku, dokonywano też porównań międzypokoleniowych (było to możliwe, bo w ACL wyodrębniono 4 fale). Okazało się, że różnica w stanie zdrowia była większa w młodszym wieku. Wśród badanych urodzonych w latach 50., którzy rozwiedli się, mając od 35 do 41 lat, zgłaszane problemy zdrowotne były liczniejsze w porównaniu do grupy stale zamężnych/żonatych uczestniczek i uczestników studium niż w przypadku osób rozwodzących się dopiero w wieku 44-50 lat. Z perspektywy pokoleniowej negatywny wpływ zdrowotny rozwodu był silniejszy wśród przedstawicieli wyżu demograficznego. Osoby reprezentujące starsze pokolenia miały się lepiej.

Spodziewałabym się, że rozwód stanowi mniejszy stres dla młodszego pokolenia, bo jest tu bardziej rozpowszechniony. Wygląda jednak na to, że nacisk na zawieranie związków małżeńskich i trwanie w nich bez względu na okoliczności był w poprzednich pokoleniach tak silny, że rozwodzili się tylko najnieszczęśliwiej żonaci. Nic więc dziwnego, że później odczuwali ulgę i nie czuli się gorzej, tylko lepiej. Czytaj dalej

Przez USA i Kanadę tracimy plony.

Po raz pierwszy udało się oszacować rozmiar strat w rolnictwie spowodowanych zanieczyszczeniami powietrza ozonem. Badania przeprowadzone przez uczonych z University of Leeds i University of York wykazały, że Europa traci co roku około 1,2 miliona ton zboża. Szkody na taką skalę powodują zanieczyszczenia znad Ameryki Północnej.

Naukowcy opublikowali w piśmie Biogeosciences wyliczenia, pokazujące, jak ozon (powstający m.in. podczas spalania paliw kopalnych) emitowany w Europie, Ameryce Północnej i Azji Południowo-Wschodniej wpływa na zmniejszenie plonów pszenicy, kukurydzy, soi, bawełny, ziemniaków i ryżu.

Największe jednostkowe straty z powodu zanieczyszczeń międzykontynentalnych ponosi właśnie Europa. Czytaj dalej

Zbyt długa praca predysponuje do depresji.

Osoby pracujące minimum 11 godzin na dobę są ponad dwukrotnie bardziej zagrożone depresją niż ci, którzy spędzają w pracy tylko 7-8 godzin dziennie – wynika z artykułu na łamach pisma „PLoS ONE”.
Do takich wniosków doszli naukowcy z Fińskiego Instytutu Medycyny Pracy oraz Collegium Uniwersyteckiego w Londynie, którzy przeanalizowali dane zebrane w grupie ponad 2 tys. brytyjskich urzędników w średnim wieku. Na początku nie stwierdzono u nich żadnych problemów psychicznych. Stan zdrowia każdego z nich śledzono średnio przez niemal 6 lat.
Okazało się, że osoby pracujące 11 i więcej godzin na dobę były o 2,4 raza bardziej narażone na wystąpienie tzw. dużej depresji niż ci, którzy pracowali po 7-8 godzin.
W analizie uwzględniono czynniki, które mogą mieć wpływ na ryzyko depresji, takie jak choroba somatyczna, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, stres w pracy, styl życia, a także warunki społeczno-ekonomiczne. Czytaj dalej

Objawy dysleksji można wykryć w mózgach czterolatków.

Wykrycie pierwszych sygnałów świadczących o dysleksji jest możliwe podczas analizy aktywności mózgu już 4-5 letnich dzieci – informują naukowcy, których wnioski ukazały się na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences”.
Choć najczęściej zaburzenie to diagnozowane jest u dzieci wieku 7 – 8 lat, wcześniej rozpoczęta terapia daje szanse na lepsze rezultaty i zredukowanie stresu, z którym dziecko będzie musiało zmierzyć się w szkole – przekonuje Nadine Gaab ze Szpitala Dziecięcego w Bostonie, specjalizująca się w neurobiologii poznawczej.
„Często zanim u dziecka zostanie rozpoznana dysleksja, wielokrotnie usłyszy ono od rówieśników, że jest głupie, a od rodziców, że leniwe. Przekłada się to na utratę pewności siebie” – podkreśla badaczka, dodając, że najlepsze efekty przynosi leczenie wdrożone zanim jeszcze dziecko rozpocznie naukę czytania. Czytaj dalej

Gimnastyka mózgu może powstrzymać chorobę Alzheimera.

Zmuszanie mózgu do pracy poprzez czytanie, pisanie czy rozwiązywanie łamigłówek zmniejsza ryzyko odkładania się w mózgu beta-amyloidu, czyli białka odpowiedzialnego za rozwój choroby Alzheimera – informuje pismo „Archives of Neurology”.

Wcześniejsze badania sugerowały, że osoby wykształcone i aktywne intelektualnie zachowują sprawność umysłową pomimo gromadzenia się w ich mózgach złogów beta-amyloidu tworzącego tzw. płytki starcze.
Najnowsze wyniki świadczą jednak o tym, że wśród ludzi, którzy przez całe życie byli aktywni intelektualnie, poziom tego szkodliwego białka jest w rzeczywistości niższy. „Nie mówimy o odpowiedzi mózgu na obecność amyloidu, lecz o jego rzeczywistej akumulacji” – mówi dr William Jagust z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.

W zaprojektowanych przez niego badaniach wzięło udział 65 zdrowych osób po 60. roku życia, które odpowiedziały na serię pytań dotyczących ich aktywności intelektualnej od szóstego roku życia. Badani przeszli także testy sprawdzające pamięć i sprawność umysłową.

Po analizie wyników neuroobrazowania naukowcy stwierdzili, że poziom beta-amyloidu w mózgach osób najbardziej aktywnych umysłowo był niższy niż w przypadku osób mniej aktywnych. Podobnych korzyści nie zaobserwowano u badanych, którzy zaczęli intensywniej gimnastykować swój umysł dopiero w starszym wieku. Czytaj dalej

Fizjolog: w czasie mrozów pomoże ubranie „na cebulę” i rozwaga.

Ubranie „na cebulę” i aktywność fizyczna mogą pomóc w przetrzymaniu mrozów. Ale to nie wystraczy – potrzebna jest jeszcze rozwaga – radził w rozmowie z PAP fizjolog dr Andrzej Kędziorski z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego.
„Jeśli zaplanujemy sobie wyjście na zewnątrz w siarczysty mróz, powinniśmy mieć ciepłą odzież, która będzie nas chroniła przed wyziębieniem” – zaznaczył dr Kędziorski i dodał, że można założyć odzież markową, która w odpowiedni sposób zabezpiecza przed wychłodzeniem, ale wystarczy też ubranie się na tzw. cebulkę – czyli założenie kilku warstw ubrań. Rozmówca PAP wyjaśnił, że między ubraniami gromadzi się powietrze, które jest dosyć dobrym izolatorem ciepła i chroni nas przed zmarznięciem. Ważne jest również to, by ubranie, które zakładamy na mróz było nieprzewiewne, bo wiatr zabiera ciepłe powietrze chroniące ciało. Inną radą dla tych, którzy nie chcą zmarznąć, jest wykonywanie aktywności fizycznej. „Ona poprawia bilans cieplny” – zaznaczył ekspert, ale zwróciła uwagę, że jeśli na mrozie się spocimy i do tego przewieje nas wiatr, to stracimy duże ilości ciepła. Dlatego, jeśli w zimie stawiamy na aktywność fizyczną, powinniśmy mieć ubranie, które uwalnia parę wodną. Innym wyjściem jest to, by zaraz po wysiłku w ciepłym miejscu przebrać się w suche ubranie. Czytaj dalej

Wielozadaniowość i ekran mogą szkodzić dziewczętom.

Młode dziewczęta, która spędzają zbyt dużo czasu przy komputerze oraz na obsłudze urządzeń elektronicznych, ryzykują zaburzeniem rozwoju społecznego i emocjonalnego. Na szczęście negatywne efekty takich zachowań można bardzo łatwo zniwelować dzięki rozmowie twarzą w twarz z drugim człowiekiem.

Profesorowie Roy Pea i Clifford Nass i ich zespół ze Stanford University zbadali 3461 dziewcząt w wieku 8-12 lat. Przeprowadzili z nimi wywiady, dzięki którym poznali ich zwyczaje dotyczące używania urządzeń elektronicznych oraz ich życie społeczne i emocjonalne. Wyniki były zatrważające – mówi Ness.

Dziewczęta – subskrybentki magazynu Discovery Girls – wypełniały onlineowe ankiety, w których musiały szczegółowo wyliczyć ile czasu spędzają na oglądaniu filmów (w telewizji, na komputerze, w kinach), słuchaniu muzyki, czytaniu, odrabianiu lekcji, pisaniu e-maili, pisaniu na Facebooku i MySpace, pisaniu SMS-ów, rozmawianiu przez komunikatory, rozmowach telefonicznych oraz wideorozmowach. Pytano ich również, jak często wykonują co najmniej dwie takie czynności jednocześnie.

Badania wykazały, że wielozadaniowość, oglądanie wideo i komunikowanie się w ludźmi przez internet są znacząco statystycznie powiązane z negatywnymi doświadczeniami, takimi jak gorszej jakości życie społeczne, poczucie nie bycia normalnym, posiadanie większej liczby znajomych, o których rodzice sądzą, iż wywierają na badaną zły wpływ oraz zmniejszona liczba godzin snu. Czytaj dalej

Wyciąg z pestek winogron wygrywa z rakiem kolczystokomórkowym.

Wyciąg z pestek winogron zabija komórki raka kolczystokomórkowego skóry głowy i szyi. I to zarówno w hodowlach komórkowych, jak i w żywych mysich organizmach. Zdrowe komórki pozostają nieuszkodzone (Carcinogenesis).

Dr Rajesh Agarwal z University of Colorado wyjaśnia, że zaobserwowany efekt zależy w dużej mierze od zdolności zdrowych komórek do „przeczekiwania” uszkodzeń. Komórki rakowe szybko rosną. Muszą. Kiedy w jakichś warunkach im się to nie udaje, umierają. Wszystko opiera się na tym, że w komórkach rakowych szwankuje wiele szlaków. Są więc bardzo podatne na zniszczenie, jeśli zaatakuje się je od tej właśnie strony. W zdrowych komórkach nic takiego się nie dzieje.

Wyciąg z pestek winogron zwiększa stężenie reaktywnych form tlenu, które uszkadzają DNA komórek nowotworowych, i jednocześnie blokuje szlaki ich naprawy. Jak wykazali Amerykanie, ekstrakt obniża poziom białek biorących udział w mechanizmie naprawy uszkodzonego DNA: BRCA1 i RAD51. Czytaj dalej

Melatonina i jej związki z cukrzycą .

Znaleziono dowody bezpośrednio łączące hormon melatoninę z cukrzycą typu 2. Jak donoszą naukowcy z Imperial College London (ICL), osoby, u których występują rzadkie mutacje w receptorze melatoniny, są w większym stopniu zagrożone cukrzycą typu 2.

O tym, że zegar biologiczny i melatonina mogą mieć coś wspólnego z cukrzycą, świadczą też pośrednio wyniki wcześniejszych badań. Wykazano m.in., że ludzie, którzy pracują na nocne zmiany, znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka cukrzycy typu 2. Poza tym gdy u ochotników przez 3 dni z rzędu zaburzano sen, zaczynali przejściowo wykazywać objawy cukrzycy.

W ramach najnowszego studium akademicy z ICL odkryli, że u osób z 4 rzadkimi mutacjami w genie receptora melatoniny MT-2 ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2. rośnie aż 6-krotnie. Ponieważ wydzielanie insuliny jest regulowane przez melatoninę, autorzy raportu opublikowanego w Nature Genetics uważają, że mutacje zaburzają związek między zegarem biologiczny a wyrzutem insuliny. Skutkiem tego są problemy z kontrolą poziomu glukozy we krwi.

Odkryliśmy bardzo rzadkie warianty genów MT-2, które wywierają o wiele silniejszy wpływ niż znalezione wcześniej powszechniejsze wersje – wyjaśnia prof. Philippe Froguel. Czytaj dalej

Na skórze mojego rocznego dziecka po kąpieli pojawiają sie na skórze czerwone plamki.

Dobry wieczór, bardzo proszę o radę w sprawie opisanej poniżej. U mojego rocznego synka (14.02 będzie miał roczek) od trzech dni po kąpieli pojawiają się czerwone plamki o nieregularnych kształtach. Rozmieszczone głównie na czole, ramionach i w górnej części pleców. Nie wprowadzałam nowych kosmetyków, cały czas sosujemy płyn do kąpieli Mustella – do skóry wrażliwej. Plamki są widoczne tylko po kąpieli. Nie są wypukłe ani chropowate. Wyglądają jak przebarwienie, które znika po 2-3 godzinach. Przebarwienia/plamki nie powodują swędzenia.Do diety dziecka nie zostało wprowadzone nic nowego, co mogłoby sugerować reakcję uczuleniową. Nie byliśmy również w żadnym nowym miejscu. Bardzo proszę o opinię czy konieczne są jakieś badania, co może być przyczyną. Dodam jeszcze, że temperatura wody jest w miarę stała, około 38C (zazwyczaj jest kąpany w takiej temperaturze).
Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie, M.P. Czytaj dalej

O małopłytkowości u dziecka.

Witam Panie Doktorze.
Przeglądałem m.in. na Pańskiej stronie informacje na temat  leczenia małopłytkowości. Tematem interesuję sie od niedawna, na początku stycznia u mojego 5,5 letniego syna zdiagnozowano małopłytkowość. Jest w tej chwili drugi raz hospitalizowany. Pierwsza hospitalizacja rozpoczęła sie ilością 8 tysięcy i zakończyła ilością 57 tysięcy w dniu wypisu. Terapia to sterydy dożylnie odstawione następnie i jedna dawka immunoglobuliny. Jadnakże na kilka dni po opuszczeniu szpitala(bez zaleconej kontynuacji podawania sterydów) pojawiły się znów liczbe wybroczyny, badania wskazały 24 tysiące 26 stycznia, 17 tysięcy 27 stycznia, dzisiaj 15 tysięcy. Instytut Hematologii w Warszawie skonsultował ten przypadek już przy pierwszej hospitalizacji i zalecił niepodejmowanie czynnej terapii do poziomu 10 tysięcy. W tej chwili dziecko dostaje jedynie Cyklonaminę.
Mam pytanie wobec informacji o ograniczonym (czasowo) działaniu sterydów, ich skutkach ubocznych oraz słabej dostępności immunoglobin… Czy ten przypadek kwalifikuje się do leczenia np. Romiplostimem i czy lek ten jest obecnie w sprzedaży, czy szpitale go posiadają? A może pojawiły się jakieś nowe możliwości terapeutyczne?
Będę wdzięczny za jakąkolwiek odpowiedź.
pozdrawiam: M.G.  Czytaj dalej

Żywność funkcjonalna: czy potrzebujemy „wzbogaconych” produktów na talerzu?

Rośnie świadomość Polaków dotycząca znaczenia racjonalnego odżywiania i zdrowego trybu życia. Z badań przeprowadzonych przez firmę badawczą Gemius wynika, że aż 71 proc. badanych Polaków przywiązuje wagę do składu i jakości spożywanych produktów. Jednak tylko co dziesiąty z nich wie, czym jest „żywność funkcjonalna”.
Brak znajomości terminu „żywność funkcjonalna“ nie oznacza, że Polacy nie kupują produktów należących do tej kategorii. Większość badanych (70 proc.) przyznało, że spożywa jogurty zawierające probiotyki, a co piąty, że przynajmniej od czasu do czasu kupuje produkty mleczne zawierające sterole roślinne. Niestety ponad jedna trzecia badanych mylnie kwalifikuje do tej grupy np. wzbogacone majonezy. Czytaj dalej

Diagnoza z DNA.

Po raz pierwszy udało się rozpoznać rzadką chorobę na podstawie sekwencji DNA – informuje „New Scientist”.
Technologia, która pozwala jednocześnie dekodować tysiące genów od roku 2009 stosowana jest w laboratoriach do poszukiwania genów związanych z konkretnymi chorobami.
Teraz w podobny sposób będzie można pomóc pacjentom z rzadkimi chorobami, którzy nie wiedzą, czy podobne problemy występowały wcześniej w ich rodzinie.
Chodzi zwłaszcza o tak zwane choroby mitochondrialne, które wpływają na sposób, w jaki organizm wytwarza energię. Bardzo trudno je zdiagnozować. Występują u mniej więcej jednej na 5000 osób i mają bardzo zróżnicowane objawy – może to być na przykład ślepota, drgawki, trudności z trawieniem czy bóle mięśni. Czytaj dalej

Chlorofil może chronić przed rakiem.

Zawarty w diecie chlorofil i jego pochodna, chlorofilina zmniejszają ryzyko pojawienia się nowotworów – informuje pismo „Food and Chemical Toxicology”. Przy okazji autorzy proponują zmianę sposobu prowadzenia tego rodzaju badań.
Badania nad ochronnym działaniem chlorofilu przeprowadzili naukowcy z Oregon State University.
Tak jak przypuszczano, ten zawarty w zielonych warzywach związek zapewnia ochronę przed niewielkimi dawkami substancji rakotwórczych występującymi zwykle w środowisku. Liczba guzów wątroby spadła pod jego wpływem o 29 do 64 proc. zaś nowotworów żołądka – o 24-45 proc.
Mechanizm działania był prosty – chlorofil wiązał się ze szkodliwymi substancjami, co ułatwiało ich wydalenie. Jednak przy bardzo wysokich poziomach czynników rakotwórczych podawanie chlorofilu zwiększało liczbę guzów nowotworowych. Czytaj dalej

Ks. Giordano: mamy nadzieję, że zakaz eutanazji będzie w Europie wiążący.

Mimo złożoności problematyki eutanazji, którą odzwierciedlają też pewne niejasności w tekście rezolucji Rady Europy, sam zakaz tego procederu jest krokiem pozytywnym i korzystnym punktem odniesienia dla obrony ludzkiego życia i godności. Takiego zdania jest przedstawiciel Stolicy Apostolskiej przy Radzie Europy. Ks. Aldo Giordano w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego odniósł się do czwartkowej (z 26 stycznia) uchwały Zgromadzenia Parlamentarnego RE. Rezolucja została przyjęta w ramach określania zasad prawnych, które powinny rządzić praktyką tzw. testamentów życia w krajach należących do Rady Europy. W tekście znalazł się zapis, że „eutanazja, rozumiana jako celowe zabijanie przez działanie lub zaniechanie pewnych działań, w celu uzyskania przez daną osobę domniemanych korzyści, musi być zawsze zakazana”.
„Uważam, że to stwierdzenie odzwierciedla pewną wiekową mądrość, zasadę naszych dziejów – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Giordano. – Teraz mamy nadzieję, że tekst ten będzie wiążący i brany pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, tak na szczeblu europejskim, jak i krajowym w tych tak delikatnych i złożonych kwestiach. W szczególności chodzi o to, by to stwierdzenie zakazujące eutanazji było punktem odniesienia dla sądów, także dla Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jest to głos tej Europy, która pragnie odzyskać sens tajemnicy życia i śmierci, to znaczy faktu, że nie możemy być władcami życia i śmierci, ponieważ są to sprawy przekraczające naszą wolną wolę. Nie można powoływać się na wolność, gdy zmierza się przeciwko życiu, ku jego lekceważeniu czy wręcz niszczeniu. To nie jest wolność, bo wolność ma zawsze szanować dobro”. Czytaj dalej

Coraz mniejsza umieralność z powodu zawału.

Badanie przeprowadzone przez Oxford University wskazuje na to, że na przestrzeni kilku ostatnich lat spadła umieralność, spowodowana atakiem serca wśród Anglików. Wyniki opublikowano w British Medical Journal.
W celu analizy danych, przebadano ponad 800 tys. kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli ataku serca w latach 2002-2010. Stwierdzono, że w ciągu ostatnich kilku lat wystąpiło znacznie mniej zawałów, a wśród tych, które miały miejsce, mniej kończyło się śmiercią. W porównaniu z rokiem 2002, w 2010 roku umarło o połowę mniej ludzi (50 proc. mężczyzn i 53 proc. kobiet).
„Ten robiący wrażenie spadek śmiertelności jest po części zasługą działań prewencyjnych, które obejmują sprawniejsze radzenie sobie z czynnikami ryzyka takimi, jak palenie papierosów, wysokie ciśnienie krwi i duża zawartość cholesterolu w organizmie, a po części wyższemu poziomowi leczenia pacjentów pozawałowych, którzy już trafili do szpitala” – wyjaśnia profesor Peter Weissberg, przewodniczący British Heart Foundation.
Spadek odsetka zgonów zaobserwowano we wszystkich grupach wiekowych, aczkolwiek najbardziej spektakularny efekt widoczny był dla osób z przedziału 65-74 lat w porównaniu z grupami w wieku 30-54 i ponad 85 lat. Brak poprawy u stosunkowo młodych osób jest prawdopodobnie związany z otyłością i cukrzycą. Czytaj dalej